BedRock Sandals Earthquake v. 2

BedRock Sandals to stosunkowo młoda firma na rynku sandałów biegowych, która zdążyła jednak zebrać już szerokie grono fanów. Założona została w czerwcu 2011 roku przez dwóch zafascynowanych bieganiem boso przyjaciół z Virginii. Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po wejściu na stronę internetową BedRock to fakt, że w ofercie jest tylko jeden model sandałów. No i co z tego, zapytacie. Z jednej strony powoduje to, że produkt jest skierowany do wąskiego i bardzo konkretnego grona odbiorców, ale z drugiej świadczy o tym, że twórcy mają jasno sprecyzowany cel i swoją wizję sandałów. Mam wrażenie, że zamiast próbować zadowolić klientów chłopaki z BedRock realizują po prostu swoją wizję i przekładają swoje doświadczenie na realny produkt, który ma  spełniać ICH oczekiwania. To że sandały przypadły do gustu tak wielu biegaczom, to już zupełnie inna sprawa. Testowane przeze mnie sandały to już druga wersja BedRock, co również świadczy o tym, że zamiast poszerzać swoją ofertę starają się oni dopracowywać już istniejący model.

W Internecie czytałem dużo pozytywnych opinii na temat BedRock Sandals, dlatego z niecierpliwością czekałem, aż będę mógł je wypróbować. W końcu dojechały. Kiedy wróciłem z pracy, czekała na mnie w domu koperta ze Stanów. Zawsze bawi mnie fakt, że „buty” przysyłają mi w kopercie, ale po co pakować sandały do pudełka. Chociaż w przypadku BedRock Sandals nie do końca jest to prawdą, ponieważ razem z sandałami dostajemy firmowy worek wykonany z naturalnych materiałów. Niby do niczego nieprzydatny, ale z drugiej strony fajny gadżet.

Lekkość, niesamowita elastyczność, wygoda… To określenia, które przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o pierwszych wrażeniach po założeniu BedRocków na nogi. Sandały te łączą w sobie ultra minimalizm XeroShoes z wygodą Luna Sandals.

W oczy rzuca się kształt sandałów, które są mocniej wycięte. Nie mają tak obłego kształtu jak konkurencja, a przypominają bardziej odcisk stopy. Z jednej strony jest to fajne ponieważ nie mamy nigdzie wystającego nadmiaru podeszwy, ale z drugiej strony jeżeli nasze stopy są trochę nietypowe albo nieforemne to chyba warto zdecydować się na zakup sandałów robionych na zamówienie (na podstawie odrysowanego kształtu naszej stopy) zamiast zamawiać z uniwersalnej rozmiarówki.

Podeszwa wykonana jest z 6mm gumy firmy Vibram (a jakże by inaczej). Napisałem „gumy”, jednak została ona zrobiona ze specjalnej mieszanki nazwanej „Gumlite”, która łączy w sobie lekkość neoprenu z gęstością gumy. Podeszwa jest dzięki temu bardzo lekka, wytrzymała i dopasowuje się do kształtu stopy. I chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy. Podeszwa jest o 2mm grubsza niż w przypadku Invisible Shoes, a jednocześnie o ponad 10 gramów lżejsza! Jeden sandał waży około 100 gramów. Nie jestem zwolennikiem wyliczanie każdego grama, bo przecież w czasie biegu i tak nie poczujemy różnicy między 115 a 140 gramami, ale BedRocki zasługują pod tym względem na uwagę.

Na uwagę zasługuje również bieżnik, który ma formę gęsto rozmieszczonych wypustek. Taki kształt bieżnika w żaden sposób nie ogranicza elastyczności podeszwy i pozwala jej dobrze się odkształcać, zapewniając jednocześnie dobrą przyczepności nawet w trudnym terenie. Mam wrażenie, że bieżnik działa trochę jak macka, która przysysa się do podłoża. Dobrze biega się w nich zarówno po suchej jak i mokrej i śliskiej nawierzchni. Mokry asfalt, mokre liście czy błotniste ścieżki nie stanowiły żadnego problemu. Chociaż z drugiej strony trzeba pamiętać, że w sandałach biega się zupełnie inaczej, mam tutaj na myśli technikę, niż w tradycyjnych butach przez co tendencja do ślizgania się jest dużo mniejsza. W związku z tym ciężko jest tutaj jednoznacznie określić ile w dobrej przyczepności zasługi jest samych sandałów, a ile techniki.

BedRock wykorzystuje do „wiązania” specyficzną „podwójną” klamrę, którą można przesuwać na całej długości paska głównego i regulować nią długość paska bocznego. Klamra jest mała, przez co budziła moje wątpliwości co do swojej wygody i trwałości, jednak sprawuje się świetnie. Pozwala błyskawicznie i bardzo dokładnie dopasować długość pasków, a jednocześnie nie przesuwa się ani nie luzuje. Jest to rozwiązanie trochę podobne do tego z Luna Sandals Leadville Pacer, jednak w praktyce okazało się trochę wygodniejsze. Nie mogę się tutaj oprzeć wrażeniu, że BedRock wykorzystuje rozwiązania z „wypasionych” Luna Sandals, dodając do nich nutkę Sashenowskiego minimalizmu. (Pojawiła się wątpliwość, kto pierwszy wprowadził takie rozwiązanie – patrz komentarz).

Co łączy sandały i spadochron? Paski zostały wykonane z materiału wykorzystywanego przy wojskowych spadochronach, co ma być gwarancją ich trwałości. Co prawda zerwania paska w sandale nie niesie za sobą tak drastycznych konsekwencji jak w przypadku skoków ze spadochronem, ale też nie jest niczym przyjemnym, a szczególnie jeżeli miałoby się zdarzyć na zawodach albo w czasie długiego wybieganie. Paski są wąskie, dużo węższe niż te w Leadville Pacer, a jednak trzymają stopę trochę lepiej. W recenzji Leadville Pacer pisałem o małym problemie z przesuwającą się stopą, kiedy biegałem w błocie. W przypadku BedRocków ten problem nie występował. Wydaje mi się, że klucz nie tkwi tutaj w szerokości pasków, a w ich elastyczności. Paski w BedRock Sandals są praktycznie w ogóle nie rozciągliwe, dzięki czemu możemy dokładniej dopasować ich długość i lepiej trzymają stopę.

Paski są miękkie i nie obcierają skóry, a w okolicach pięty został wmontowany gumowy element pochodzący z recyklingu rowerowych dętek, który ma dodatkowo zapobiegać obtarciom. Trzeba zwrócić uwagę, że pasek nie został w tym miejscu wykonany z innego materiału, tak jak w przypadku Leadville’ów, a jedynie założono na niego gumową nakładkę, dzięki czemu stopa jest stabilna, a pasek z tyłu nie obciera ani się nie zsuwa. W Leadville’ach zwróciłem uwagę na to, że właśnie tylni pasek był dla mnie trochę zbyt elastyczny, przez co stopa zsuwała się delikatnie z sandałów podczas podbiegów. W Leadville Pacer zastosowano jednak w tym miejscu po prostu inny materiał, a w BedRockach tylko miękką nakładkę, co pozwoliło uniknąć tego problemu. I znowu rozwiązanie z „zaawansowanych technologicznie” Leadville’ów, ale podane w dużo prostszej formie.

Zamiast „supełka” między palcami jest zaślepka, która całkowicie znika w podeszwie. Mocowanie paska i zaślepki wydaje się być solidne i nie spodziewam się, żeby szybko się zerwało.

Decydując się na zakup sandałów BedRock, trzeba pamiętać, że są one bardzo minimalistyczne, podobne do Invisible Shoes, dają uczucie bardzo zbliżone do biegania boso, a przez to są wymagające technicznie. O tyle o ile w Leadville Pacer nawet w miarę niewprawny biegacz mógłby wykonywać stosunkowo długie treningi, o tyle przyzwyczajenie się do biegania w BedRockach może zająć trochę czasu.

Przez swój niezwykle minimalistyczny charakter połączony z kilkoma rozwiązaniami, zwiększającymi wygodę użytkowania, BedRock są w tej chwili moimi ulubionymi sandałami. Polecałbym je jednak osobom, które mają mocne zacięcie do biegania naturalnego.

Kilkakrotnie w tym tekście porównuję sandały BedRock do modelu Leadville Pacer firmy Luna Sandals, jednak nie chciałbym aby ktoś odniósł wrażenie, że faworyzuję któryś z tych modeli. Ktoś może powiedzieć, że sandał to sandał, ale bezpośrednie porównanie tych dwóch przykładów pokazuje, że nie jest to takie proste. Leadville Pacer jest miękki, trochę asekuracyjny… „wygodny”. BedRock Sandals są surowe, ich jedynym zadaniem jest zapewnienie kilkumilimetrowej warstwy ochronnej dla stóp, a wszystkie udogodnienia mają posłużyć jedynie temu, żeby móc je szybciej założyć na nogi i o nich zapomnieć. Zostajesz sam na sam ze swoją techniką i wszelkimi jej niedoskonałościami. Mówiąc krótko, bieganie naturalne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s