Do-Win M9303B

Poniższa recenzja już kiedyś pojawiła się na Testach Outdoorowych, jednak w związku z tym, że dostaję niekiedy pytania o tanie obuwie minimalistyczne, zdecydowałem się ją odświeżyć. Poza tym, recenzja ta nie pojawiła się nigdy na Heavy Runs Light. Do tej wersji dodałem krótki filmik, w którym opowiadam o Do-Winach. Jakość filmiku pozostawia trochę do życzenia, jednak recenzja zilustrowana jest porządnymi zdjęciami (w odróżnieniu od poprzedniej), więc mam nadzieję, że każdy wszystko zobaczy 😉

Jakiś czas temu, szukając w Internecie informacji o dobrych butach biegowych, które niekoniecznie zrujnują moją kieszeń, natknąłem się na markę Do-Win. Ich dystrybutorem w Polsce jest firma Polanik, sponsorująca polskich olimpijczyków. Na stronie internetowej Polanika witają nas Piotr Rysiukiewicz, Szymon Ziółkowski, Kamila Chudzik i Igor Janik. Cena butów jest dosyć atrakcyjna – testowany model kosztuje trochę ponad 163 zł, a w ofercie znajduje się również model M9300B, który jest o kilka złotych tańszy, a bazując na zdjęciach, można stwierdzić, że te dwa modele różnią się jedynie cholewką, która w M9300B jest trochę bardziej zabudowana.

Polanik informuje nas, że Do-Win jest „największym producentem obuwia sportowego na rynku azjatyckim i wyłącznym dystrybutorem obuwia dla Chińskiego Komitetu Olimpijskiego oraz wielu krajowych federacji sportowych na całym świecie. W 2005 roku Do – win została odznaczona nagrodą Asia Top Brand jako jedyna firma specjalizująca się w produkcji profesjonalnego obuwia sportowego”. Oprócz tego mowa jest o powstaniu centrum badawczego Do-Win wartego 3 mln USD oraz współpracy z różnymi uniwersytetami i instytutami. Można jednak odnieść wrażenie, że firma wyspecjalizowała się w produkcji kolców biegowych, rzutowych i skokowych, a buty biegowe, które kryją się w kategorii Jogging powstały trochę przy okazji. Niestety, bez skutku szukałem jakichś konkretnych informacji. Dystrybutor na swojej stronie napisał jedynie, że są to buty do biegania, a podeszwa jest zrobiona z pianki EVA.

 

Poszukiwania informacji na stronie producenta również niewiele wniosły, jeżeli chodzi o konkretne informacje. Próbując załadować stronę internetową, program antywirusowy ciągle informował mnie o wirusie i zdecydowanie odradzał wchodzenie na tą stronę. Cóż, nie wyglądało to zachęcająco. Po wielu próbach w końcu udało mi się otworzyć stronę, na której ku swemu rozczarowaniu nie znalazłem żadnych dodatkowych informacji. Mozolne przedzieranie się przez komentarze chińskich biegaczy również niewiele wniosło, ale przynajmniej dowiedziałem się, że są z butów zadowoleni.

Przeszukując polski Internet, znalazłem kilka wzmianek na temat firmy Do-Win, jednak brzmiały one w stylu: wyglądają ciekawie, ale osobiście nie miałem z nimi do czynienia. Mówiąc krótko, dawał o sobie znać słaby marketing firmy. Nie dawało mi to jednak spokoju i postanowiłem napisać do producenta. Udało mi się ustalić, że para butów tego konkretnego modelu waży 327 gram (około 164 jeden but)! Byłem pozytywnie zaskoczony. Była to już jakaś konkretna informacja i to zdecydowanie na korzyść. Niewiele butów może poszczycić się taką wagą. Pomyślałem, że jest to świetna alternatywa dla drogich butów z sektora minimalistycznego, który mnie szczególnie interesował.

Pomimo to na kilka tygodni porzuciłem myśl o zakupie Do-Winów. Cena niby nie wygórowana, ale mimo wszystko odpuściłem. Wtedy odpuściły też już ostatecznie moje stare buty i zostałem zmuszony do kupna CZEGOŚ. Dobra, spróbujemy tego Do-Wina. Wybór rozmiaru na podstawie tabeli rozmiarów na stronie Polanika, zapłata, wysyłka… wszystko odbyło się bez problemów i buty po kilku dniach były już u mnie w domu.

Muszę się przyznać, że do końca nie mogłem uwierzyć w tak niską wagę tych butów, ale kiedy wziąłem do ręki przesyłkę, pomyślałem, że pudełko jest puste. Buty rzeczywiście są bardzo lekkie i jest to pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy. Druga to słabe wykończenie. W różnych miejscach wystają końcówki nitek – ogólnie odnosi się wrażenie, jakby ktoś nie przyłożył się do wykonania. Są to jednak uchybienia, które zdarzają się również o wiele bardzie renomowanym i droższym markom i nie wpływają w żaden sposób na komfort użytkowania (o ile są to jedynie kwestie estetyczne).

Srebrno niebieski design butów przywołuje na myśl dyskotekę lat 90. (chociaż ekspertem od dyskotek nie jestem). Oczywiście wygląd butów również nie ma wpływu na ich jakość.

Po założeniu buty dają bardzo komfortowe uczucie. But dobrze trzyma się stopy, opinając ją ściśle w środkowej części. Elastyczny zapiętek nie uciska ani nie obciera stopy, pozwalając nodze poruszać się w naturalny sposób. Szeroki przód buta pozostawia sporo miejsca na palce – kolejna cecha butów do biegania naturalnego.

Cholewka butów wykonana jest z włókna syntetycznego oraz mikrowłókna. Jest bardzo przewiewna i idealnie nadaje się na lato. Wiąże się z tym jednak praktycznie zerowa wodoodporność. W pierwszej chwili cholewka wydaje się być bardzo delikatna, ale od środka podszyta jest dodatkową warstwą materiału, która ją wzmacnia i zapobiega wycieraniu. Dodatkowo, od zewnątrz, w najbardziej newralgicznych miejscach (przy złączeniu cholewki z podeszwą) siateczka została zastąpiona bardzie trwałym materiałem, który okazał się być całkiem wytrzymały.

Szczegół – buty posiadają dodatkową górną dziurkę na sznurówki, dzięki której możemy trochę mocniej je zaciągnąć. Większość osób tej dziurki chyba nie wykorzystuje – sam do niedawna tego nie robiłem – ale niekiedy jest to całkiem użyteczne. W Internecie można znaleźć instrukcje, jak w prawidłowy sposób zawiązać buty z wykorzystaniem właśnie tej dodatkowej dziurki.

Podeszwa została wykonana z miękkiej pianki EVA, która nadaje się do biegania tylko po w miarę równych nawierzchniach. Próby biegania w terenie skończyły się lekkim zmasakrowaniem podeszwy, która jest kompletnie nieodporna na kamienie, gałęzie, czy inne przeszkody. Nie pomogły nawet wstawki z twardszej gumy pod piętą.

Podeszwa jest bardzo elastyczna, daje dobre czucie podłoża i pozwala na swobodną pracę stopy. W Do-Winach możemy pracować nad techniką biegu i ćwiczyć bieganie ze śródstopia.

Różnica grubości podeszwy pomiędzy piętą a palcami jest niewielka, a buty pozbawione są dodatkowych systemów amortyzujących, przez co przy słabej technice biegu da nam się we znaki twarde lądowanie. Są to kolejne cechy charakterystyczne dla produktów z sektora minimalistycznego/naturalnego.


Najciekawsza część podeszwy, wyróżniająca ten model na tle innych butów, to specyficzny bieżnik znajdujący się w przednie części. Wyglądające jak tarka, gumowe wypustki zapewniają dobrą przyczepność nawet na mokrej nawierzchni. Początkowo obawiałem się o ich trwałość, jednak zostały one wykonane z twardszej, odpornej na ścieranie gumy.

Podsumowując, Do-Win model M9303B to lekkie buty do biegania naturalnego, które mogą okazać się dobrym zamiennikiem dla droższej konkurencji. Buty mają przemyślaną konstrukcję, posiadającą cechy charakterystyczne dla butów do biegania naturalnego. Wykończenie butów pozostawia trochę do życzenia, jednak jakość użytych materiałów jest lepsza niż można było się spodziewać. Bardzo delikatna podeszwa jednak kompletnie nie nadaje się do biegania na nierównych nawierzchniach. Sprawdzą się jako obuwie startowe oraz do treningów dla miłośników biegania naturalnego.
Advertisements

One thought on “Do-Win M9303B

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s