COMPRESSPORT R2 – opaski kompresyjne na łydki

Jak zapewne wiecie, od paru miesięcy dosyć intensywnie testuję opaski kompresyjne na łydki COMPRESSPORT R2 Race and Recovery (zawody i regeneracja). Opaski kompresyjne??? Jak to??? To tutaj ściemnia nam o bieganiu naturalnym, braku wspomagania ze strony butów itp. itd. a nosi opaski kompresyjne!?!

Właśnie – myślę, że najlepiej będzie, jeżeli zaczniemy od wyjaśnienia na czym w zasadzie kompresja polega i jak się ona ma do biegania naturalnego. Mówiąc krótko, opaski kompresyjne uciskają nasze mięśnie, poprawiając tym samym przepływ krwi. Oznacza to, że mięśnie otrzymują większą dawkę tlenu niezbędnego podczas wysiłku, a jednocześnie sprawniej usuwany jest z nich kwas mlekowy. Efekt – możemy biec dłużej, odczuwamy mniejsze zmęczenie, regeneracja jest szybsza. Co więcej, opaski kompresyjne zmniejszają wibrację, a co za tym idzie redukują powstawanie mikro urazów. Jak to wszystko ma się do biegania naturalnego? Moim zdaniem nijak. Noszenie opasek nie sprawi, że będziemy biegać szybciej czy lepiej. W żaden sposób nie wpływają one na technikę biegu, więc nie odczuwam żadnego wewnętrznego konfliktu, kiedy zakładam COMPRESSPORTY.
Tyle teorii, a teraz czas na praktykę. Przyznajcie się – każdy z Was podchodził, albo dalej podchodzi, do całej idei kompresji sceptycznie. Ja też byłem sceptyczny, ale pomyślałem, że warto spróbować.

Opaski są naprawdę ciasne i trzeba trochę wysiłku do ich założenia, ale dzięki temu bardzo dobrze „spinają” łydki na całej ich długości. Zaznaczyć należy, że do wyboru mamy kilka rozmiarów w zależności od grubości łydki, na co trzeba zwrócić szczególną uwagę, ponieważ opaska nie może być ani zbyt ciasna ani zbyt luźna. Dodatkowo na górze i na dole znajdują się ściągacze, które zapobiegają przemieszczaniu się opaski.

Pierwszy, drugi, trzeci bieg. Szybszy trening. Długie wybieganie. Zawody. To rzeczywiście działa! Niektórzy twierdzą, że kompresja daje im „kopa”, biegną szybciej i bardziej dynamicznie. Ja nie odczuwam tego w ten sposób. Nie biegam szybciej ani dalej, ale odczuwalne zmęczenie jest mniejsze, a mięśnie szybciej się regenerują po intensywnym wysiłku. Podczas zawodów, kiedy daję z siebie wszystko, opaski pozwalają mi zachować większy komfort biegu aż do mety. Po długim wybieganiu w opaskach, mój trening następnego dnia dzięki szybszej regeneracji jest lepszy. Dla mnie kompresja to świetne narzędzie, które samo z siebie nie poprawi naszych wyników, ale umiejętnie stosowane pomoże nam wyciągnąć więcej z każdego biegu. Oczywiście, jak wszystko, kompresję należy stosować z umiarem. Nadużywanie jej może rozleniwić mięśnie, które ciągle będą domagały się „wsparcia”.

Jak wiadomo, bardzo łatwo jest przeciążyć łydki, kiedy biegamy w obuwiu minimalistycznych, szczególnie na początku przygody z bieganiem naturalnym. Dlatego właśnie twierdzę, że opaski kompresyjne nie tylko nie są sprzeczne z ideologią biegania naturalnego, ale mogą nawet być bardzo pomocne w tzw. okresie przejściowym… i nie tylko.

W podsumowaniu krótko. Czy polecam? Zdecydowanie polecam! Nie jest to na pewno rzecz niezbędna, ale jeżeli szukamy małego wsparcie, za którego jesteśmy gotowi wyłożyć stówę z hakiem, to warto spróbować kompresji.

OPASKI DO TESTÓW UDOSTĘPNIŁ SKLEP
Reklamy

Jedna myśl na temat “COMPRESSPORT R2 – opaski kompresyjne na łydki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s