Fast Faas, czyli Puma Faas 100R – pierwsze wrażenia

Można chyba śmiało powiedzieć, że w kolekcji Puma Faas każdy biegacz znajdzie coś dla siebie. Wszystkie buty są stosunkowo lekkie, proste i nie ingerują nadmiernie w technikę biegu. Brakowało jednak modelu, który bez wahania można by nazwać typowym butem minimalistycznym. Brakowało aż do teraz, ponieważ pojawił się na rynku długo wyczekiwany model Faas 100R, czyli wariacja Pumy na temat minimalistycznej szosówki.

Setka wpadła w moje ręce zaledwie kilka dni temu, ale zdążyłem przebiec w nich już około 50km, więc jest to idealny moment na opisanie w kilku słowach moich pierwszych wrażeń.

Muszę przyznać, że podobny efekt WOW wywołały u mnie do tej pory tylko buty Skora Core. Po wyjęciu z pudełka, a raczej Clever Little Bag, Faasy zachwyciły mnie swoją lekkością (167g w rozmiarze 43), elastycznością, prostym ale niebanalnym designem i wysoką jakością wykonania.

Cholewka w tym modelu została poddana okrutnej diecie odchudzającej. Cholewka to cienka jak pajęczyna siateczka, która zapewnia świetną cyrkulację powietrza. W kilku miejscach została ona wzmocniona wstawkami z materiału syntetycznego, który oprócz samego wzmocnienia nadaje jej po prostu kształt buta. W okolicach kostki i Achillesa cholewka jest mocno wyprofilowana a przy tym dosyć wysoka, co może być dla niektórych osób problematyczne. W moim przypadku lewa kostka opiera się o cholewkę i trochę obciera, ale mam nadzieję, że uda się to po prostu rozchodzić, tzn. rozbiegać 😉

Uwagę zwraca również cienki jak kartka papieru język, który ma jednak tendencję do przesuwania się. Generalnie język w „setkach” mi się podoba i jestem pewien, że odchudzając go tak drastycznie, udało urwać się kilka dodatkowych gramów, jednak może warto byłoby go przynajmniej z jednej strony zintegrować z cholewką, przez co stałby się bardziej stabilny. Zastosowano co prawda środki, które jak się domyślam miały zapobiec jego przesuwaniu się – z jednej strony jest on do połowy doszyty do cholewki, a na środku znajduje się miękki „bąbel” – jednak są one niewystarczające.

W środku buta, jak chyba we wszystkich FAASach, znajduje się wkładka OrthoLite, którą można wyjąć, jeżeli chcemy nasze kapcie jeszcze bardziej odchudzić.

Podeszwa ma grubość 16mm i co najważniejsze zero drop, którego tak bardzo brakowało mi w FAASach. Podeszwa środkowa to oczywiście FaasFoam, która zapewnia amortyzację, ale jednocześnie bez uczucia lądowania na poduszkach – buta nie odwala całej roboty za nasze nogi. Podeszwa zewnętrzna to typowa szosówka. Na twardych nawierzchniach sprawdza się wyśmienicie, zapewniając dobrą przyczepność nawet w czasie deszczu. W tej chwili ciężko jest mi wypowiadać się na temat jej wytrzymałości, ale myślę, że bieganie nawet w lekkim terenie szybko by ją zmasakrowało. Nawet kamyczki na parkowych ścieżkach będą się w nią bezlitośnie wbijać.

Podeszwa jest bardzo elastyczna i bez problemu można zginać ją w każdym kierunku – celująco przechodzi test naleśnikowy i kaloryferowy 😉

Do tej pory biegałem w FAAS 100R trzy razy – 5km, 21km i 23km. Biegnie się lekko, wygodnie, naturalnie… można zapomnieć o butach 😉 Według mnie połączenie lekkości, elastyczności i stosunkowo dużej amortyzacji sprawia, że są to minimale idealne na półmaraton i maraton. Szybką piątkę albo dychę oczywiście również w nich pobiegniemy, ale ja w takim przypadku skłaniałbym się bardziej do troszkę bardziej minimalistycznej Skory lub Merrel Vapor Glove. Wszystko zależy od tego jak bardzo wkręceni jesteśmy w minimalizm i jaka ilość amortyzacji na danym dystansie daje nam poczucie komfortu.

To tyle pierwszych wrażeń. Bieżące informacje zawsze na Facebookowym profilu Heavy Runs Light, na który gorąco zapraszam 🙂

Advertisements

7 thoughts on “Fast Faas, czyli Puma Faas 100R – pierwsze wrażenia

  1. Mam wrażenie, że są bardzo podobne do faas 200. Tylko tam nie było takiej prześwitującej siateczki. 200 bardzo fajne i lekkie. Do tego dają sporo miękkości. Mają tylko jedną bardzo istotną wadę: są nietrwałe. Materiał, z powodu tego, że jest taki cienki, wytrzymuje niewiele, a szkoda. Ja nie zrobiłem w nich nawet 300 km.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s