Biegaj, testuj, bloguj

czyli jak napisać dobrą recenzję

Biega nas coraz więcej. Coraz więcej z nas pisze blogi, a na blogach recenzje. No i rzecz jasna coraz więcej osób te recenzje czyta. Niestety, ale często jest to po prostu strata czasu. Napisanie dobrej recenzji butów czy ciuchów do biegania nie jest tak łatwe, jak chyba wielu osobom się wydaje. Mnóstwo recenzji, i to zarówno na blogach, portalach jak i w gazetach, jest po prostu beznadziejnych. Na moim blogu też pewnie znajdą się teksty, które mogłyby być lepsze, niekiedy autorzy testów schodzą jednak poniżej poziomu jakiejkolwiek przyzwoitości.

„Dzisiaj rano zapukał do mnie kurier z…”. „Po kilku biegach testowych mogę stwierdzić, że…”. Jeżeli od takich słów zaczyna się ostateczna recenzja, a nie post na Fejsie czy „pierwsze wrażenia” to ja mam już wyrobioną opinię na temat szanownego autora/autorki. Ja rozumiem „wdzięczność” wobec sponsora, ale szacunek dla czytelników jest chyba ważniejszy, prawda?

Jeżeli chcemy napisać porządną recenzję np. butów to nie da się tego zrobić w jeden weekend. Jasne, już po pierwszym biegu wiem coś na ich temat, ale napisanie rzetelnej opinii wymaga przynajmniej kilku tygodni biegania. Recenzja to coś więcej niż przepisanie danych technicznych i haseł reklamowych ze strony producenta. Podanie wagi i dropu to za mało. Podstawą dobrej recenzji są osobiste wrażenia testera.

Nie może też być tak, że główną część recenzji stanowi opis dostępnych opcji kolorystycznych i wrażeń wizualnych, jakie zapewnią nam nasze nowe kapci. Naprawdę są rzeczy ważniejsze niż opisywanie wszystkich dostępnych kombinacji kolorystycznych i tego w jakiej tonacji wzdychali przechodnie na widok jaskrawej cholewki.

Po kilku tygodniach, a najczęściej miesiącach, testowania siadam i zadaję sobie pytania – co w tych butach jest fajnego? Jakie rozwiązanie się sprawdza? Czy są jakieś problemy? Gdzie jest miejsce na poprawę? I wiele innych. W zasadzie to pytania te zadaję sobie już w czasie biegania, a końcowe odpowiedzi niekiedy bardzo różnią się od pierwszych wrażeń.

Jeżeli chcesz więc pisać recenzje to musisz przede wszystkim biegać, biegać i jeszcze raz biegać. Zastanów się jakim jesteś biegaczem, gdzie biegasz i jaki sprzęt jesteś w stanie przetestować. Jeżeli biegasz tylko w mieści, nie rzucaj się na trailówki. Jeżeli biegasz w górach, nie testuj nowych szosówek. Każdy produkt powinien być przetestowany adekwatnie do jego przeznaczenia.

Każda recenzja to oczywiście tylko i wyłącznie subiektywna opinia i nie da się tego uniknąć, ale dobrze jest zachować dystans. Nie piszcie, że jakiś but jest do bani bo ma dużo amortyzacji ani nie mieszajcie z błotem za to, że tej amortyzacji nie ma. Wszystko pisane jest z takiej a nie innej perspektywy, ale trzeba zachować umiar.

Idealnie byłoby poznać bliżej testera, jego upodobania, historię itp. itd. W przypadku Heavy Runs Light macie taką możliwość – na Facebooku widzicie w czym biegam, znacie moje upodobania i ideologię jaka stoi za moim bieganiem. Niestety często, szczególnie w przypadku gazet i dużych portali, takiej możliwości nie ma, czytając więc takie recenzje trzeba wziąć poprawkę na bliżej nieokreślone preferencje autora. Cóż to za opinia, że but jest za wąski, jeżeli nie wiemy jaką stopę miał autor?

Właśnie, Facebook, Google+, Twitter… Social Media! Niepotrzebny bajer czy przydatne narzędzie? Dla mnie świetne narzędzie do tworzenia dynamicznej recenzji. Media społecznościowe typu Facebook dają nam możliwość tworzenia recenzji w nowej jakości. Recenzji dynamicznych. Trzeba tylko te media mądrze wykorzystać. Lubię w Fejsie to, że mogę na bieżąco pisać o rzeczach, które testuję i na świeżo dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Ktoś coś skomentuje, o coś zapyta, spojrzy na sprawę z innej perspektywy i już jest ciekawie. Ostatecznie oczywiście pojawia się pełna recenzja, ale „po drodze” też można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.

Nie chcę brzmieć zbyt górnolotnie, ale dla mnie każda nowa para butów, każdy nowy ciuch, to coś więcej niż gadżet, który udało mi się zgarnąć za darmochę od dystrybutora. To nowe doświadczenie, wiedza, nowy punkt widzenia. Trochę inna perspektywa, która być może pozwala mi bardziej obiektywnie opisać dany produkt. Ważne jest dla mnie, aby każdą rzecz opisać dokładnie i szczerze, bez ściemy, a wtedy chyba wszyscy będą zadowoleni. Staram się też trochę eksperymentować z formą – recenzje wideo, porównania – nie zawsze wychodzi to tak, jakbym chciał, ale staram się ciągle ulepszać mojego bloga. Dlatego jeżeli macie jakiekolwiek uwagi, sugestie, komentarze to piszcie koniecznie. Dla mnie taki feedback jest bezcenny 🙂
Reklamy

2 thoughts on “Biegaj, testuj, bloguj

  1. Jakbyś mi to z ust wyjął, z jedną uwagą, kilka tygodni biegania, to dla jednych kilkadziesiąt kilometrów dla innych kilkaset. W pierwszym przypadku nadal niewiele można powiedzieć o butach, czy ciuchach. Kilkaset kilometrów i użytkowanie w różnych warunkach pogodowych, to dla mnie podstawa do tego żeby można o rzeczy powiedzieć coś więcej niż podoba mi się lub nie podoba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s