Od AGD do Olimpiady

czyli współpraca z marką Polanik

Jeżeli śledzicie mój profil na Facebooku to z pewnością wiecie już o mojej współpracy z firmą Polanik. Jeżeli nie jesteście miłośnikami portali społecznościowych to być może zauważyliście nowe logo w zakładce PARTNERZY. Też nie? No to teraz już na pewno tego nie przeoczycie!

Od paru tygodni mam przyjemność współpracować z kolejną polską marką, jaką jest Polanik. Nawiązanie nowej współpracy zawsze bardzo mnie cieszy, a tym bardziej kiedy jest to firma polska. Polanik to marka polska nie tylko z nazwy, gdyż całość procesu produkcyjnego „od etapu dziania dzianiny do gotowego produktu” odbywa się w naszym kraju. Oprócz produktów Polanika będę miał okazję przetestować również obuwie chińskiej marki Do-Win, której Polanik jest dystrybutorem.

Szczypta historii

Polanik powstał w roku 1966 jako firma zajmująca się produkcją sprzętu AGD, tablic rejestracyjnych oraz desek kreślarskich. Aż do roku 1975, kiedy to rozpoczęto produkcję oszczepów sportowych, które do dzisiaj są flagowym produktem Polanika. Trzeba przyznać, że to całkiem niezłe przebranżowienie. Przez kolejne lata firma intensywnie się rozwijała i poszerzała swoją działalność. Dzisiaj logo Polanika możemy zobaczyć na największych imprezach sportowych jak np. Igrzyska Olimpijskie czy Mistrzostwa Świata. Kiedy następnym razem będziecie oglądali relację z jakiejś imprezy, wypatrujcie ich loga na płotkach, poprzeczka i innym sprzęcie. Co więcej, Polanik jest sponsorem i dostawcą sprzętu dla Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz oficjalnym dostawcą sprzętu dla Czeskiego Związku Lekkiej Atletyki. Mówiąc krótko, pełen profesjonalizm. No tak, ale czy w takim razie znajdzie się w ich ofercie coś dla takich „weekend warriors” jakimi jest większość z nas? Na szczęście tak!

Ciuchy i buty

Polanik Athletics Collection to seria odzieży przeznaczonej do wszelkiej aktywności fizycznej, w tym oczywiście również do biegania. Z etykiet, pudełek i ulotek patrzą na nas Kamila Chudzik oraz Piotr Rysiukiewicz, którzy współpracowali przy tworzeniu tej odzieży.

Do produkcji ubrań wykorzystano różne rodzaje dzianiny: Subtle System, Zen System, Warm System oraz Dry System. Mówiąc inaczej, tam gdzie ma być luźno jest luźno, gdzie ma być dobre dopasowanie jest dopasowanie, co ma grzać to grzeje, a przy okazji wszystko do oddycha i wypluwa nasz pot na zewnątrz.

Srebrna nitka. Dodatkowo, w przędzy wykorzystano jony srebra, które mają właściwości antybakteryjne, antyalergiczne i zapobiegają powstawaniu nieprzyjemnych zapachów. Już teraz mogę potwierdzić – to działa 😉

Skoro mówimy o ciuchach i butach to powiedzcie, co myślicie o chińszczyźnie? A co jeżeli marka, o której mowa jest wyłącznym dystrybutorem dla Chińskiego Komitetu Olimpijskiego, a w 2005 roku otrzymała nagrodę Top Asia Brand? Brzmi już lepiej. Tak krótko można by przedstawić firmę Do-Win, która specjalizuje się w produkcji kolców sprinterski oraz obuwia do konkurencji rzutowy i skokowych, ale kapcie dla joggerów też prezentują się bardzo interesująco.

Nie jest to moje pierwsze zetknięcie z obuwiem Do-Win, a recenzję modelu M9303B o startowo-minimalistycznym zacięciu mogliście już przeczytać na blogu. Dlatego tym bardziej cieszę się, że będę mógł tą znajomość kontynuować.

Pierwsze wrażenia

Wszystko to brzmi bardzo pięknie, ale kogo interesują hasełka reklamowe? Liczy się praktyka. Pierwsza paczka od Polanika dotarła do mnie już parę tygodni temu i pierwsze treningi w nowych rzeczach mam za sobą. OK, zabrzmię teraz jak agent ubezpieczeniowy, ale ciuchy wywołały u mnie niekłamany efekt WOW porównywalny do Skory Core i Pumy Faas 100R. Od razu widać i czuć, że zarówno wykorzystane materiały jak i samo wykonanie stoją na najwyższym poziomie.

Diabeł tkwi w szczegółach, a Polanik dba o detale. Już na pierwszych kilometrach zwróciłem uwagę na kilka pozornie mało istotnych szczegółów, które jednak znacząco podnoszą komfort użytkowania: gumowy wstawki na dole nogawek, otwory na kciuk w rękawie bluzy, kieszonki, rewelacyjny kaptur… Widać, że ciuchy zostały przemyślane i zaprojektowane przez osoby, które mają pojęcie o uprawianiu sportu. Zdecydowanie nie jest to bezmyślna masówka.

Co dokładnie testuję? Większość rzeczy jest już z myślą o zbliżającej się zimie, ale nie tylko:

Więcej szczegółowych informacji oraz pełne recenzje wkrótce, a tymczasem można nacieszyć oczy 😉

2 thoughts on “Od AGD do Olimpiady

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s