Od AGD do Olimpiady

czyli współpraca z marką Polanik Jeżeli śledzicie mój profil na Facebooku to z pewnością wiecie już o mojej współpracy z firmą Polanik. Jeżeli nie jesteście miłośnikami portali społecznościowych to być może zauważyliście nowe logo w zakładce PARTNERZY. Też nie? No to teraz już na pewno tego nie przeoczycie! Od paru tygodni mam przyjemność współpracować z… Czytaj dalej Od AGD do Olimpiady

Buty widmo, czyli Merrell Vapor Glove

Merrell Vapor Glove to coś więcej niż kolejny model minimalistycznych butów do biegania, który niczym nie odróżnia się na tle konkurencji. Z jednej strony, nie ma w nich nic specjalnego, nic co mogłoby tworzyć fajne hasło reklamowe, zbudować napięcie. Ale jeżeli mówimy o bieganiu minimalistycznym to takie „nic” jest wielką zaletą i ciężko przejść obojętnie… Czytaj dalej Buty widmo, czyli Merrell Vapor Glove

Jak spotkałem Urodzonych Biegaczy

Cofnijmy się w czasie o parę lat. Biegać zacząłem kilka miesięcy wcześniej. Nie czytam portali biegowych, niewiele wiem o jakichś imprezach, a wychodząc z domu w szortach i tenisówkach czuję się jak jakiś odmieniec bo w okolicy nie spotykam żadnych innych biegaczy. Tak sobie truchtam i nie zastanawiam się zbytnio nad techniką, dystansem czy tempem.… Czytaj dalej Jak spotkałem Urodzonych Biegaczy

Rich Roll, Ukryta siła…

„Głową mocno przywaliłem w ziemię, tułów zaś sunął jakieś sześć metrów po mokrej nawierzchni, a okruchy żużla wbiły mi się w lewe kolano i mocno pokaleczyły bark”. Tak, opowieść o sile, przekraczaniu nie tylko osobistych barier, ale również możliwości ludzkiego organizmu, zaczyna się właśnie od upadku. Upadek, niepowodzenie, „ściana” to często moment przełomowy, a jeżeli… Czytaj dalej Rich Roll, Ukryta siła…

Dlaczego tak rzadko można mnie spotkać na imprezach biegowych?

Zdecydowanie nie należę do grona biegaczy, którzy w każdy weekend zaliczają jakieś zawody. Dlaczego? Bo szkoda mi czasu i pieniędzy. Nie, to nie jest tak, że nie lubię startować w zawodach. Start w biegu to niesamowite przeżycie nawet dla takiego całkowicie przeciętnego truchtacza jak ja, a przy odpowiedniej dawce luzu można miło wspominać nawet te… Czytaj dalej Dlaczego tak rzadko można mnie spotkać na imprezach biegowych?