Bluza termoaktywna NESSI

Pogoda w tym roku nas rozpieszcza, ale zimne dni już tuż tuż. Najwyższa więc pora pomyśleć o jakichś ciuchach do biegania na chłodniejsze dni. Jasne, biegać można we wszystkim, nada się stary sprany polar i najtańsza bluza z Lidla, ale dzisiaj kilka słów o bluzie dla tych, którzy mają trochę większe wymagania i nie chcą, żeby zima w jakikolwiek sposób ich ograniczała.

Bluzę termoaktywną NESSI testować zacząłem… w lecie podczas wypadu w Karpaty, do Transylwanii, mogę więc śmiało powiedzieć, że przez te kilka miesięcy intensywnego użytkowania poznałem ją od podszewki. Zacznijmy jednak od początku…

Pierwsza rzecz, za którą opisywana bluza dostaje ode mnie ogromnego plusa to krój. Jestem wysoki, ale szczupły, czyli mniej więcej tak jak większość biegaczy i nie znoszę workowatych ciuchów, które ze mnie zwisają. Bluza NESSI pod tym względem jest idealna. Długość całkowita, długość rękawów, obwód, wszystko ma idealne proporcje i jest przyjemnie dopasowana, lekko obcisła, ale nie opinająca. Dobre dopasowanie to element trudny do przecenienia ponieważ tylko wtedy bluza jest w stanie odpowiednio spełniać swoje zadanie, jakim jest utrzymywanie komfortu termicznego poprzez zatrzymywanie ciepła, ale jednoczesne odprowadzanie wilgoci. Dodatkowo tył jest lekko przedłużony co zapobiega podwiewaniu – niby szczegół, ale jeżeli szukamy czegoś więcej niż spranej podomki to właśnie na takie szczegóły powinniśmy zwracać uwagę.

Kolejna sprawa to materiał coś-sport-termo-jakiś. Nie jest śliski ani plastikowy, tylko bardzo miękki i przyjemny w dotyku. Z zewnątrz ma fajną kratkowaną fakturę, a od spodu przypomina polar. Dzięki temu bluzę można nosić bez problemu również bezpośrednio na ciało.

OK, materiał fajnie wygląda i jest miły w dotyku, ale chyba nie to jest najważniejsze, prawda? Czy bluza NESSI radzi sobie z utrzymywaniem komfortu termicznego? Tak! Biegałem w niej nawet, kiedy było stosunkowo ciepło – kilka stopni powyżej zera – ale w samej koszulce nie czułem się wystarczająco komfortowo. Bluza (jako jedyna warstwa – bez koszulki) za to sprawdziła się idealnie. Dawała poczucie ciepła, ale jednocześnie bardzo sprawnie odprowadzała wilgoć na zewnątrz. Oczywiście nie ma takiej możliwości, żeby pozostała całkowicie sucha i w najbardziej newralgicznych miejscach (pod pachami) zawsze pojawi się mokra plama, ale wszystko było w granicach przyzwoitości.

Należy również wspomnieć o zamku pod szyją (mniej więcej 1/4 całkowitej długości bluzy), który zdecydowanie pomaga polepszyć wentylację.

W chłodniejsze dni, jako druga warstwa, bluza NESSI również „działa” bez zarzutu, jest więc to produkt, który przyda nam się zarówno zimą jak i jesienią i wiosną.

Jak już pisałem we wstępie, oprócz biegania opisywana bluza sprawdziła się doskonale podczas trekkingu w Karpatach. Była idealna na wielogodzinne łażenie w zmiennych warunkach – chłodne poranki i wieczory, temperatura około 20*C w niższych partiach i lekko powyżej 0*C na szczytach. NESSI poradziło sobie w tej sytuacji wyśmienicie. Poza tym, bluza cierpliwie znosiła gniecenie, miażdżenie i wykręcanie w plecaku. Nawet po dwóch tygodniach w dziczy nie wyglądała, jakby ktoś wydarł ją psu z gardła i czułem się w niej jak człowiek cywilizowany 😉

Podsumowanie? Jeżeli szukacie porządnej bluzy na chłodne i zimne dni i jesteście skłonni wydać ponad 100zł to NESSI jest produktem zdecydowanie wartym uwagi. Jeżeli dodatkowo przyda Wam się wygodny i odporny ciuch na wycieczki w teren, to tym bardziej warto wziąć bluzę NESSI pod uwagę. Wszystkie produkty do kupienia w SKLEPIE INTERNETOWYM NESSI.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Bluza termoaktywna NESSI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s