Bosonodzy

Wiecie jakie to uczucie oglądać na swoim mailu zdjęcia dziesiątek bosych stóp? Ja wiem 😀 Niektóre poobdzierane, niektóre ubłocone, w wodzie, w trawie, na kamieniach, na asfalcie… Wszędzie, bo takie właśnie jest bieganie naturalne – bez ograniczeń!

Mieliście dwa tygodnie na podjęcie mojego wyzwania biegania boso i sporo z Was skusiło się, żeby chociaż na chwilę zrzucić kapcie i pohasać na całkowicie na bosaka. W mailach pisaliście, że to niesamowite uczucie i na pewno będziecie do tego wracać – trzymam za słowo! Pamiętajcie, że nie trzeba od razu biegać ultramaratonów na bosaka, a wystarczy krótka przebieżka od czasu do czasu, żeby poczuć radość biegania naturalnego.

Bieganie boso i radość biegania to już nagroda sama w sobie 😉 ale mieliśmy przecież też konkursik, w którym do wygrania była wypaśna para pierwszych polskich huarache, czyli MONK SANDALS!!! Proszę o werble… jeszcze chwila napięcia… karteczka z nazwiskiem zwycięzcy już znajduje się w moich palcach… już ją powolutku rozwijam… otwieram usta i na chwilę wstrzymuję oddech… zwycięzcą jest

Michał Kowalczykowski

Zwycięzcy oczywiście gratuluję i życzę miłego biegania w Monk Sandals! Jeżeli tym razem nie wygraliście to nie martwcie się tylko cieszcie się bieganiem… po prostu!

Advertisements

4 thoughts on “Bosonodzy

    1. Halo! Halo! Moje zdjęcie jest tylko 1 (słownie: jedno) i rzecz jasna poza konkursem 🙂 Moja fotka to ta, na której trzymam w ręku czerwone Minimusy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s