Blackroll

czyli o automasażu za pomocą wałka

Co tydzień zawody, a w międzyczasie intensywne nabijanie kilometrów i podkręcanie tempa. Rozciąganie i okazyjne solanki okazały się niewystarczające. Kontuzja i cztery tygodnie bez biegania. Zabrakło odpowiedniej regeneracji. Przymusowy odpoczynek od biegania okazał się jednak świetnym bodźcem do popracowania nad obszarami, które być może dotąd trochę zaniedbywałem.

I tak oto udało mi się wyszperać trochę więcej informacji o rozciąganiu i znaleźć nowe ćwiczenia. Udało się wyznaczyć konkretne cele jeżeli chodzi o ćwiczenia siłowe. Nie mając jednak ochoty ograniczać zbytnio swojego treningu biegowego, poszukałem nowinek w kwestii regeneracji i w ten sposób natrafiłem na tytułowy Blackroll.

indeks

Wałkowanie nie jest dla mnie tematem całkowicie nowym. Wałki, kijki i rollery już mi się obijały o uszy i od kilku miesięcy dosyć regularnie ugniatałem się mini wałeczkiem z Rossmana, który z założenia przeznaczony jest chyba do walki z cellulitem 😛 Co ważne, wałeczek sprawdzał się całkiem dobrze jeżeli chodzi o rozluźnianie mięśni. Teraz nadszedł jednak czas, żeby wyciągnąć poważniejszy arsenał.

O co biega

Blackroll, zresztą jak każdy tego typu przyrząd, ma zapewnić nam szybszą regenerację, pomóc uniknąć kontuzji i zapobiegać bólom mięśniowym oraz wspomagać wzrost mobilności i wydajności układu mięśniowego. Ale jak to działa?

Rollowanie to wariacja na temat rozciągania. Moim zdaniem trochę bardziej efektywna i bardziej ukierunkowana wariacja. Wałkowanie to rodzaj automasażu, podczas którego, tak samo jak podczas rozciągania, następuje nawilżenie powięzi – błony zbudowanej z tkanki łącznej, która odgrywa bardzo ważna rolę podczas poruszania się. Odpowiednie nawilżenie tkanki łącznej zapewni nam lepszą regenerację, gibkość, a tym samy pomoże uniknąć kontuzji.  Powięź można porównać do gąbki – sucha jest sztywna i krucha, a wilgotna sprężysta i elastyczna. Poza tym, rollowanie poprawia cyrkulację krwi, co również przyczynia się do lepszej regeneracji.

To, co mi osobiście bardzo podoba się w wałkowaniu to fakt, że za pomocą wałka mogę skutecznie rozmasować dokładnie tą część ciała, która najbardziej tego wymaga. Jednocześnie, wałek obciążamy ciężarem własnego ciała, więc łatwo możemy regulować intensywność masażu, np. obciążając go obiema nogami lub tylko jedną.

Co więcej, wałki Blackroll występują w trzech stopniach twardości – soft(med), standard oraz hard. Ja korzystam z opcji standard, która powinna zaspokoić potrzeby większości biegaczy amatorów. Poza tym dostępne są również kulki (ball) do masażu punktowego.

Czy pomaga?

Tak to mniej więcej wygląda w teorii, ale pytanie czy to działa? Na mnie zdecydowanie tak. Oczywiście nie są to cuda ani żadna magia i wałek nie sprawi, że będziecie mogli nagle biegać codziennie maraton, ale ja jego pozytywne efekty odczuwam w szczególności po cięższym treningu, kiedy nogi są sztywne, a mięśnie spięte. Systematyczne masaże pomagają zaś utrzymać mięśnie w odpowiedniej kondycji zarówno przed jak i po wysiłku.

Tak na prawdę wystarcza mi kilka minut wałkowania, żeby rozluźnić mięśnie i zniwelować jakieś ewentualne bóle. Gdy któreś miejsce w szczególności daje mi się we znaki skupiam się na nim, rozwałkowuję w różnych kierunkach i mam wrażenie, jakby ból się rozchodził. Samo wałkowanie również jest trochę bolesne, ale jak już pisałem, sami kontrolujemy stopień docisku. Według mnie jednak, aby masaż było efektywny trzeba wyjść odrobinę poza strefę komfortu 😉

Sam najczęściej masuję mięśnie najbardziej oczywiste z punktu widzenia biegania, czyli łydki, uda oraz pasmo biodro-piszczelowe, z którym zdarzało mi się mieć w przeszłości problemy. Rolluję mięśnie pod różnymi kątami, szukając bardziej sztywnych miejsc i punktów bólu – to właśnie na tych miejscach należy się skupić.

oefeningen_large_grande

Substytuty

Nie ma co ukrywać, że Blackroll do najtańszych nie należy – wałek o twardości standard kosztuje 130zł. Nie znaczy to jednak, że jeżeli nie macie stówki z hakiem, która by Was parzyła w portfelu to nie możecie się powałkować.

Na rynku dostępnych jest sporo różnego rodzaju rollerów oraz tzw. foam rollerów w różnych cenach. Można pod tym kątem przejrzeć Allegro. Wałek powinien być przede wszystkim na tyle twardy, aby nie odkształcać się pod ciężarem ciała, ponieważ masaż nie da efektów. Odpowiednia szerokość oraz średnica również nie są bez znaczenia dla komfortu użytkowania.

Jeżeli działacie w trybie skrajnie budżetowym, możecie spróbować powałkować się 2L Colą albo inny dużym napojem 😉 Najlepiej gazowanym, bo butelka jest twardsza. Sam nie testowałem tej opcji, ale skądinąd wiem, że niektórzy się tak rolują i są zadowoleni.

Blackroll to opcja idealna, ale jeżeli chwilowo jest poza zasięgiem Waszego budżetu to warto rozejrzeć się za jakąś alternatywą.

Wałkowanie a bieganie naturalne

Ech… żałuję, że nie wiedziałem o wałkach i rollowaniu, kiedy w ogóle zaczynałem biegać, a w szczególności, kiedy zacząłem przerzucać się na kapcie minimalistyczne. Pozbycie się wspomagania ze strony butów przerzuca obciążenia na nasze nogi, co jak sami doskonale wiecie, w szczególności na początku może powodować różne spięcia, z którymi wałek świetnie by sobie poradził. Wałek jest oczywiście przydatny na każdym etapie zaawansowania, ale szczególnie pomocny będzie właśnie w tzw. okresie przejściowym, kiedy niektóre mięśnie budzą się po latach uśpienia spowodowanego używaniem mocno amortyzowanych butów stabilizujących.

Jednym zdaniem

Myślę, że każdy biegacz (i nie tylko) powinien wypróbować opisaną metodę automasażu bez względu na to, jakiego wałka będzie używał, a Blackroll mogę polecić tym, którzy szukają niezawodnego narzędzia do częstego stosowania.

zestaw

Reklamy

4 myśli na temat “Blackroll

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s