Wzgórzowa 13

hard core na poligonie pod Opolem

Opole doczekało się kolejnej fajnej imprezy biegowej, ale maczali w niej palce ludzie odpowiedzialni za Bieg Opolski, więc nie ma się co dziwić, że było dob… bardzo dobrze 😉 Piszę Opole, ale w zasadzie powinienem napisać Chrząszczyce, kto jednak chociaż trochę zna okolice wie, że Chrząszczyce to rzut beretem, dosłownie, od Opola, więc kein problem.

Dla mnie była to taka startowa zapchaj dziura pomiędzy Silesia Marathon, a połówką w Wodzisławiu Śląskim 9 listopada. W sumie rozważałem ten bieg i cross na Górze Św. Anny, ale w Chrząszczycach i termin lepszy i jakoś ciekawie się zapowiadało. Dlaczego ciekawie? Czytajcie dalej!

Zachęcająco brzmiała przede wszystkim trasa poprowadzona w dużej części na terenie podopolskiego poligonu wojskowego. Taki cross pełną gębą. Górki, dziury, piach, błoto i co kto chce. Sama nazwa biegu, Wzgórzowa 13, dawała już do zrozumienia, że należy się spodziewać ciężkiej trasy, jednak szczegółów nie znałem. Tak na marginesie, Wzgórzowa 13 kojarzy mi się z Parszywą Dwunastką, a że bieg na poligonie to skojarzenie chyba zasadne 😉

Rano jeszcze parę rzeczy do zrobienia i pędzimy do Chrząszczyc właściwie na styk, a tutaj okazuje się, że start opóźniony jest o 30 minut. Trochę mi to nie pasuje bo myślami jestem już przy obiedzie, ale marudził nie będę bo… A, widzicie! Zapomniałem Wam napisać, że start za całkowitą darmochę! Sponsorem biegu była firma STRUXI i jak widać sponsorowała nie tylko na papierze. Ale do rzeczy. Pół godziny wykorzystałem, żeby podsłuchać, co w trawie piszczy w kwestii trasy i udało mi się zdobyć dwie cenne informacje. Po pierwsze, najtrudniejsze będzie pierwszych 5km. Po drugie, najgorsze zaczyna się po 8km. Wtedy nie wiedziałem, co o tym myśleć. Teraz już chyba wiem.

Ustawiłem się na linii startu, gdzie odbyło się również uroczyste otwarcie ul. Łąkowej 😛 a ksiądz (przypuszczam, że proboszcz) pobłogosławił biegaczy. Podobno dobrze mówił, ale ja nie usłyszałem ani słowa pomimo tego, że stałem z przodu. No i biegniemy! Tak nagle wystartowaliśmy, że nawet dobrze tego nie zauważyłem i oczywiście dałem się wyprzedzić niemałej grupie.

Miałem biec spokojnie. Główne cele na ten sezon już zrealizowałem i teraz miał być pełen luz i tuptanie w relaksacyjnym tempie. Nie uleciałem chyba nawet 500m jak włączył mi się automatycznie tryb ścigania (oczywiście w moim, lekko pół śmiesznym wydaniu bo ścigant ze mnie żaden 😛 ) Podkręciłem tempo i zacząłem mozolnie wyprzedzać kolejnych zawodników na wąskich ścieżkach.

Trasa rewelacyjna jak na taki bieg. Ciężka jak diabli, ale fajna. Sam początek po łąkach, a później w bardziej zalesionym terenie. Zróżnicowana nawierzchnia – odcinki całkiem przyzwoitej ścieżki poprzeplatane fragmentami totalnego błotnistego off roadu. I ciągle górki. Podbiegi nie były długie, ale za to strome i było ich po prostu bardzo dużo. Gdzieś koło 8km wbiegliśmy na coś w rodzaju toru crossowego – szeroka piaszczysta droga usiana brutalnymi górkami 😀 Piach był mokry i cudownie zasysał buty. Biegliśmy tak zaledwie 2km, ale wysiłek był ogromny… i taki sam FUN.

Końcówka znowu przez pola i ostatnie metry między domami, gdzie jeden z kibiców poinformował mnie ku mojemu zaskoczeniu, że biegnę na 24. miejscu. Byłem pewien, że jestem jednak gdzieś niżej, dużo niżej, a tutaj takie zaskoczenie. Aż całe zmęczenie ze mnie zeszło, kiedy przekraczałem linię mety.

Mój czas to 1:03:13 (średnie tempo 4:48/km). Niedawno pobiegłem dychę w Jastrzębiu w 42 minuty z hakiem (średnio 4:12/km), więc nawet jeżeli założymy, że miałem tutaj słabszą formę to pokazuje jak wymagająca była to trasa. Ze swojego wyniku jestem mega zadowolony. W biegu wzięły udział 174 osoby, a w tym 4 sztafety. W klasyfikacji zająłem 25. miejsce, ale przede mną znalazła się jedna sztafeta, więc jeżeli uwzględnimy tylko zawodników indywidualnych to faktycznie 24. miejsce, z którego cieszę się bardzo 🙂

W kwestiach czysto organizacyjnych ciężko się do czegoś przyczepić. Duży plus z pewnością należy się za solidne obstawienie trasy ludźmi. Oznaczenie klarowne. W jednym miejscu miałem wątpliwości, gdzie biec, ale to tylko chwila zawahania. Słyszałem trochę narzekania na zbyt małą liczbę punktów odżywczych. Były dwa i moim zdaniem jest to liczbawystarczająca na takim dystansie i przy takiej pogodzie. Punkty były jednak blisko siebie i drugi warto w przyszłości ulokować trochę dalej, w okolicach 10km, kiedy biegacze kończą ten trudny fragment. Poza tym naprawdę nie dostrzegam żadnych niedociągnięć. Widać duże doświadczenie w organizowaniu imprez biegowych.

Na koniec kilka słów o butach. Biegłem w Inov-8 bare-grip 200, czyli surowy minimalizm z bieżnikiem, który może zaorać pole. Do napisania ich recenzji zabieram się już dosyć długo, ale po tym biegu mogę to zrobić z czystym sumieniem. Bare-gripy spisały się wyśmienicie. Z jednej strony są to bardzo wymagające, surowe i bezkompromisowe kapcie, które nie dają żadnej amortyzacji ani wsparcia, ale z drugiej strony bieżnik łapczywie wgryza się w podłoże i można na nim polegać w 100%. W moim odczuciu takie połączenie minimalizmu i trailowego bieżnika daje genialną kontrolę biegu.

Mówiąc krótko, świetna impreza, która mam nadzieję na stałe zagości w biegowym kalendarzu.

Wzgórzowa 13

Reklamy

4 thoughts on “Wzgórzowa 13

  1. Fajna impreza – wiem bo biegłem także i także mi woda nie była potrzebna dwa razy prawie jedna po drugiej. Reszta była fajna dokładnie tak jak piszesz, ale buty naprawdę warto mieć inne niż szosowe.

  2. piaszczyste górki o których piszesz – tor krosowy, to był element treningu dla czołgistów. My tam biegaliśmy a wyobraź sobie ten zjazd gdy maszyna „przełamując” wali się w dół gdzie musisz wykręcić o 180 stopni a potem wjazd na kolejną górkę i czujesz że jeszcze troszkę i pojazd poleci na plecy :-). Przebiegaliśmy też (choć nie mam pewności) przez rzutnię granatów, wzgórze „złamanych serc”, ominęliśmy zaś strzelnicę i zabudowania po… chlewni :-). Nie, żebym tam kiedyś bywał w mundurze, tylko miałem okazję i przyjemność biegać z kolegą, który znał te tereny doskonale, jako, że swoje tam … odczołgał 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s