IV Bieg Twardziela

W zeszłą sobotę w raciborski Arboretum Bramy Morawskiej odbył się już IV Bieg Twardziela, który tym razem przyciągnął wyjątkowo wiele osób. Pięciokilometrową trasę (z hakiem 😉 ) ukończyło ponad 160 zawodników, a na krótszym dystansie rywalizowało ponad 30 kijkarzy. Taką frekwencję w mieście pokroju Raciborza zdecydowanie należy uznać za sukces.

Trasa jest krótka, bo mierzy jedynie 5,1km, ale taka piątka też potrafi nieźle człowieka sponiewierać. Arboretum to miejsce bardzo malownicze i bogate w różnej maści górki. Od razu na starcie na biegaczy czekał konkretny podbieg. Potem wypłaszczenie i lekko w dół na dwie pętle, których kulminacyjnym punktem był tzw. tor saneczkowy – długi i stromy podbieg, na którym serce podchodzi do gardła, a w płucach brakuje powietrza, chociaż wciągasz je łapczywie niczym topielec. Mówiąc inaczej, przednia zabawa! 😀

IV Bieg Twardziela

W tym roku trasa została poprowadzona inaczej niż w latach poprzednich. Można powiedzieć, że na odwrót. Moim zdaniem lepiej pod względem logistycznym i ciekawiej pod względem biegowym.

Zbiegi, podbiegi, dziury i kamienie na tych ścieżkach znam jak własną kieszeń, więc wiedziałem, czego się spodziewać. Wiedziałem, kiedy nie być narwańcem i spokojnie przeć naprzód, a kiedy popuścić wodze fantazji i dać się ponieść.

Ścieżka generalnie była raczej przyjazna, aczkolwiek momentami błoto mogło zaskoczyć. Na ten bieg wybrałem buty Nike Air Zoom Terra Kiger 2 – lekkie trailówki, które testuję od paru tygodni. Sprawdziły się wyśmienicie. Bieżnik dobrze łapał podłoże i zapewniał bezbłędną przyczepność, a sprężysta podeszwa sprzyja szybkiemu bieganiu. Pierwsze wrażenia na temat Terra Kiger 2 już wkrótce 🙂

IV Bieg Twardziela

Na metę wbiegłem ostatecznie z czasem 23:18, który może wydawać się niezbyt rewelacyjnych rezultatem na 5km… nawet z hakiem, ale trzeba pamiętać o profilu trasy. Wynik ten dał mi 39. miejsce pośród 164 biegaczy, którzy zostali sklasyfikowani. Pełne wyniki biegu TUTAJ.

Warto napisać również, że bieg był darmowy! Fajna trasa, numer startowy, medal, zdjęcia (chociaż ostatnie mam pecha do obiektywu :P)… czego więcej potrzeba?

Z jednej strony, biegłem na lekkim zmęczeniu, ale z drugiej start ten traktowałem jako mocny trening, który idealnie wpasował się we właśnie zaczynającą się dla mnie II fazą danielsowskiego planu pod maraton, czyli wstępne budowanie formy. Czuję się usatysfakcjonowany 🙂

IV Bieg Twardziela

Advertisements

3 thoughts on “IV Bieg Twardziela

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s