Nike Terra Kiger 2

pierwsze wrażenia

Od kilku tygodni mam przyjemność testować tytułowe Nike Zoom Terra Kiger 2. Jest to lekka trailówka, która ma cechy dobrego minimalistycznego kapcia i która spodobała mi się od pierwszego założenia. Jako że zdążyłem już je trochę przybrudzić na okolicznych ścieżkach i zaliczyć jeden start, chciałbym podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami na ich temat.

Zaraz po wyjęciu z pudełka ogromne wrażenie zrobiła na mnie cholewka i w czasie biegu rzeczywiście nie zawiodłem się na niej. Cholewka wygląda bajerancko, ale tak naprawdę jest nieprzekombinowana – nie ma w niej żadnych usztywnień, niepotrzebnych wstawek, ani niczego zbędnego, co mogłoby przeszkadzać. Kigery świetnie leżą na stopie – szeroki czubek pozostawia palcom wystarczająco dużo miejsca na swobodną pracę, a częściowo zintegrowany język doskonale opina stopę. System wiązania Flywire, czyli dodatkowe włókna łączące sznurówki z cholewką sprawiają, że stopa jest trzymana bardzo stabilnie zarówno w płaskim terenie jak i na górkach. Co ważne, stopa nie ucieka również na boki. Moim zdaniem jest to zasługa tego, że sznurówki rozstawione są bardzo szeroko (zwróćcie uwagę, gdzie włókna Flywire znikają w cholewce), dzięki czemu obejmują one całą stopę.

Na języku znajduje się perforowana pianka, dzięki czemu nawet pomimo ciasnego dopasowania nie czuć ucisku na podbiciu stopy. Taka sama miękka pianka znajduje się również w okolicach kostki i ścięgna Achillesa, co z jednej strony poprawia trzymanie, a jednocześnie zwiększa komfort.

Cholewka niestety jest w przedniej części dosyć niska, więc osoby z grubszymi stopami mogą czuć się trochę niekomfortowo. Poza tym, budzi to pewne obawy, co do przecierania się materiału w tamtym miejscu. Zobaczymy jak sprawy się będą miały za jakiś czas, czy palce nie zaczną przebijać się na zewnątrz 😉

Kiedy pierwszy raz wziąłem Terra Kiger do rąk skupiłem się od razu na cholewce, która godna jest najlepszych minimali i jakież było moje zdziwienie, kiedy spróbowałem zgiąć podeszwę! Możecie zapomnieć o zwijaniu w naleśnik i testach kaloryferowych. Podeszwa poddaje się jedynie pod palcami i na tym koniec. Sztywna podeszwa wydaje się nie współgrać ze zwiewną cholewką, a jednak tworzą one ze sobą spójną konstrukcję.

Podeszwa środkowa w tym modelu to połączenie pianki Phylon oraz znajdujących się pod piętą i pod palcami modułów Air Zoom. Taki skład podeszwy siłą rzeczy zwiększa jej sztywność, ale ma to swoje plusy i minusy. Z jednej strony, puryści minimalistycznego podejścia będą nieusatysfakcjonowani, ale z drugiej dostajemy trochę amortyzacji oraz ochronę stóp przed ostrymi kamieniami i innymi przeszkodami, na które można natknąć się w trudnym terenie. Każda podeszwa to jakiś kompromis, a tutaj punkt równowagi został przesunięty akurat w kierunku większej ochrony. Jednocześnie podeszwa nie jest jednak przesadnie gruba, ponieważ mamy 21mm pod piętą i 16mm pod palcami, co daje nam lekki 5mm drop (producent podaje 4mm), czyli całkiem niski, naturalny profil.

Do tego podeszwa jest niezwykle dynamiczna i sprężysta. Już zginając ją w dłoniach czuje się jak daje kopa! Kigery to buty, w których da się i chce się biegać szybko, dlatego dobrze sprawdzają się jako startówki – stosunkowo lekkie, niskie, dynamiczne. Waga jednego buta w standardowym rozmiarze to 241 gramów, czyli w granicach przyzwoitości, a nawet całkiem spoko, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że dostajemy całkiem dużo buta 😉

Podeszwa zewnętrzna ma wyraźnie zaznaczony bieżnik, który powinien dać sobie radę w szeroko rozumianym terenie. Ja póki co nie mam powodów do narzekań w kwestii przyczepności. Podeszwa fajnie łapie podłoże i nie muszę się zbytnio martwić, że zaliczę glebę. Nike Terra Kiger 2 to był mój wybór na IV Bieg Twardziela, gdzie świetnie dały sobie radę na mocno pagórkowatej i momentami błotnistej trasie. Mieszanka gumy wykorzystana w podeszwie zewnętrznej fajnie „klei się” również do mokrych nawierzchni i nie ujeżdża np. na kamieniach.

Podeszwa jest też przyjemnie wyprofilowana, lekko zaokrąglona, pod piętą, co dodatkowo sprzyja pracy nad naturalną techniką biegu. Jest to taki mały szczegół, ale osobiście lubię, kiedy but ma tak zaokrągloną piętę i jest to kolejny plus do komfortu.

Nike Terra Kiegr 2 to buty, które pozytywnie zaskoczyły mnie pod wieloma względami. Cholewka, która na zdjęciach wygląda całkowicie niepozornie okazuje się być ucieleśnieniem wygody. Podeszwa pomimo swej sztywności daje się lubić i ma swoje niewątpliwe zalety. Trochę obawiałem się, że będą to po prostu kolejne trailówki, jedne z wielu, o których nie będzie można powiedzieć nic szczególnego, ale Kigery to przemyślana konstrukcja, która ma swój charakter.

Pełne recenzja ukaże się oczywiście po kolejnych kilku ładnych tygodniach testowania, a tymczasem ciekaw jestem, co Wy macie do powiedzenia na temat tych butów lub podobnego modelu Nike Wildhorse, bo pewnie niektórzy z Was w nich biegają 😉

terra kiger

Reklamy

6 thoughts on “Nike Terra Kiger 2

  1. Cześć Paweł,
    Model bardzo kuszący, zwłaszcza że można go teraz dostać za w miarę „normalną” cenę, a nie za +500 zł. W innych recenzjach tego buta pojawiają się narzekania na dosyć niską wytrzymałość materiałów i chodzi tutaj zarówno o cholewkę, jak i podeszwę, która podobno dosyć szybko się ściera. Czy na tym etapie użytkowania zauważyłeś tego typu problemy?

    1. Cześć,
      W tej chwili żadnych śladów zużycia nie widać, jeszcze na to za wcześnie 😉 Tak jak pisałem, cholewka nad palcami jest dosyć niska, przez co palce mocniej ją ocierają i to budzi pewne obawy. Na razie jest OK, ale będę informował jak się sprawy mają wraz z większym przebiegiem 😉

  2. Witajcie
    Jestem posiadaczem poprzedniej wersji i mam kilka spostrzeżeń. Po pierwsze super wygodne. Pobiegłem w nich 3 górskie maratony, rewelacja. Po drugie super wygodne no i chyba jeszcze nie wspominałem że są wyjątkowo wygodne. Dla mnie, osoby o salcesonowych stopach która ma problem z dobraniem butów ( np w speedcrosy w ogóle się nie mieszczę) ten but jest wybawieniem. Fantastyczne jest też to że stopa w nich pracuje jak jej się podoba a nie jak chce but.
    Jest jeden minus, podeszwa. Zupełnie nie radzi sobie na błocie. Generalnie… trakcja jest taka sobie. Moim zdaniem bieżnik mógłby być bardziej agresywny szczególnie na pięcie, przy zbiegach mogło by pomóc. Prawdą jest twierdzenie że podeszwa szybko się ściera. Tak to prawda. Szczególnie te piramidki w okolicy pięty bardzo szybko znikają.

    Tyle ode mnie.
    Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s