1. Bieg po Głębokich Dołach

Uroczysko „Głębokie Doły” to miejsce, gdzie według legendy, na skrzyżowaniu szlaków kupieckich, stała karczma. W karczmie owej miały podczas wielkiego postu odbywać się „rozpustne zabawy”, przez co drewniany budynek „zapadł się, tworząc głęboki dół”. Bieg po Głębokich Dołach nie jest zabawą rozpustną, więc mam nadzieję, że na stałe wpisze się kalendarz biegowy i żadna siła nie przegoni go z Książenickich lasów.

Żeby nie pchać się do lasu, zaparkowaliśmy samochód na przykościelnym parkingu jakieś 1,5km od „biura” zawodów. Trochę dziwnie się czułem ubrany na krótko wśród elegancko ubranych ludzi, którzy akurat przyjechali do kościoła… Ledwo jednak wyszliśmy z parkingu, a drogę zajechał nam jakiś samochód. Tylne siedzenia zawalone były koszami z bułkami, a za kierownicą siedział… Michał – organizator biegu! „Mam jedno wolne miejsce, mogę zabrać dwie osoby”, krzyknął. No to wsiedliśmy 😀 Ja na siedzeniu, Agnieszka na moich kolanach z głową wystawioną przez okno łapała wiatr we włosy.

Na miejscu panowała festynowo-rodzinna atmosfera, jakiej nie doświadczycie na żadnych masówkach. Ognisko, kiełbaski, bieganie… wszyscy uśmiechnięci i radośni. W majową niedzielę ponad sto osób zebrało się wokół ogniska, aby wystartować w 1. Biegu po Głębokich Dołach – nowej, kameralnej imprezie stworzonej przez biegaczy dla biegaczy. Humory mogły popsuć jedynie co chwila przewijające się chmury, ale pogoda na szczęście wytrzymała i deszcze zaczął padać dopiero po imprezie.

Statystki wyglądają tak: 19 dzieci w biegu na 400m, 26 osób w biegu na 5km (jedna pętla), 38 osób w marszu NW (jedna pętla) i 52 osoby w biegu na 10km (dwie pętle).

11

Trasa w moim odczuciu rewelacyjna! Dwie pięciokilometrowe pętle po pięknym lesie. Na trasie sporo mniejszych i większych podbiegów, można się więc namęczyć. Nawierzchnia przyzwoita, w większości cywilizowane leśne ścieżki – jedynie w paru miejscach większe błoto, które jednak łatwo dało się ominąć.

Wystartowałem dosyć mocno i dla odmiany tym razem nigdzie nie utknąłem, ale od początku biegło mi się dosyć topornie, nogi miałem ciężkie. Niemniej tempo było dobre i nawet na podbiegach jakoś dawałem radę. Niestety koło 4km dopadła mnie kolka i musiałem mocno zwolnić, wyprzedziło mnie parę osób, co nie wpłynęło dobrze na psychikę, ale nie odpuściłem. O dziwo to właśnie na podbiegach udało mi się doprowadzi do ładu i składu, wyrównać oddech, złapać rytm i odzyskać tempo. Od 7-8km znowu przycisnąłem i zacząłem odrabiać straty! W tym miejscu pozdrowienia dla Piotra, który właśnie chyba gdzieś na 8km krzyknął mi, że prawdopodobnie jestem w dziesiątce, co dało mi niezłego kopa, bo byłem przekonany, że jest gorzej. Dopiero teraz zrozumiałem, że część zawodników, którzy biegli przede mną skończyła na 5km.

32

W okolicy biura-ogniska (jednocześnie startu i mety) był spory doping, a dzięki temu, że trasa poprowadzona była na dwóch pętlach można było się nim podwójnie cieszyć! Na finiszu jeszcze trochę docisnąłem i ostatecznie dobiegłem z czasem 42 minuty i 33 sekundy, który dał mi 10. Miejsce 🙂

Organizacyjnie bieg wypadł w moim odczuciu bardzo pozytywnie. Fajna koleżeńska impreza, gdzie w pakiecie za dyszkę dostajemy piękną trasę, ognisko z kiełbaską, wodę, ręczny pomiar czasu. Na osobne słowa pochwały zasługują profesjonalne, solidne numery startowe, które sprawdziłyby się nawet podczas ulewy.

Z kwestii obuwniczo-technicznych, biegłem w Inov-8 Mudclaw 300, które bez problemu dały radę, chociaż trasa była jak dla nich jednak trochę zbyt cywilizowana 😉 Mudclaw to konkretne kopary, a tutaj lepiej sprawdziłoby się raczej coś lżejszego kalibru jak Nike Terra Kiger 2 czy Merrell Trail Glove… albo Kalenji Kiprace Trail 2, których recenzja już niebawem. Ten start był jednocześnie ostatnim mocniejszym akcentem treningowym przed Maratonem Opolskim, który już w niedzielę 17.05! Przygotowania przebiegały raczej planowo i przyjemnie, tak więc teraz odpoczynek i regeneracja 😉

Orgowie już zapowiedzieli jesienną edycję biegu, a ja gorąco polecam, jeżeli chcecie posmakować dobrej kameralnej imprezy 🙂 Dzięki za bieg i do zobaczenia!

1. Bieg po Głębokich Dołach

Advertisements

One thought on “1. Bieg po Głębokich Dołach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s