Godowski Festiwal Biegowy 2015

Dokładnie tydzień przed startem w Biegu Opolskim (10km) pobiegłem w biegu przełajowym na dystansie 7km (w zasadzie niepełne 7km) w ramach Godowskiego Festiwalu Biegowego. Słowo festiwal wydaje się być tutaj odrobinę nie na miejscu ponieważ mówimy o bardzo kameralnej imprezie (na starcie kilkadziesiąt osób), ale jak zwał tak zwał.

Start ten idealnie wpasowywał mi się w przygotowania do opolskiej dychy i postanowiłem potraktować go jako mocny trening. Trasa była mi znana ponieważ biegłem tutaj już rok wcześniej (wtedy jeszcze na dychę), więc wiedziałem, czego się spodziewać. Start z bieżni stadionu LKS-u i dalej już przez pola, łąki i lasy wzdłuż rzeki Olzy. Na koniec pętli jeszcze fragment asfaltowy i okrążenie po bieżni. Długość jednej pętli to niespełna 3,5 km, więc do przebiegnięcia mieliśmy dwa kółka.

Przed startem miałem bojowy nastrój i byłem zmotywowany, żeby mocno pobiec i powalczyć o jak najlepszy wynik. Na starcie jednak się zagadałem i sygnał startera kapkę mnie zaskoczył. Na szczęście nie dałem się zbytnio przyblokować, bo zaraz za stadionem zbiegamy na wąziutką ścieżkę i jest problem z wyprzedzaniem. Przede mną jest kilku zawodników, może paru więcej niż bym chciał, ale i tak nie jest źle. Trzymamy się w dosyć zwartej grupie i nikt nie ucieka.

Godowski festiwal biegowy

Z jednej strony czuję się mocny, ale z drugiej biegnie mi się dosyć ciężko. W nogach czuję środowy trening na górce – 6 x 40 sekund bardzo szybkiego zbiegu, 20 sekund odpoczynku i pełną parą z powrotem na górę i odpoczynek. Do tego trasa nie należy do łatwych. Nie ma co prawda mocnych podbiegów, ale jest bardzo nierówno – sporo „dołów” i różnych innych przeszkadzajek, które męczą i szarpią tempo.

Pierwsze okrążenie kończę chyba na 13. miejscu (czego wtedy nie wiem), ale na celowniku mam już kilku zawodników. Pierwszego z nich dosyć gładko udało się wyprzedzić na początku drugiej pętli, na wąskiej ścieżce. Drugi z nich to młodzik, który od początku narzucił mocne tempo i trochę mi uciekł, ale teraz się do niego zbliżam. Dogoniłem go i razem przebiegliśmy jeszcze kawałek przez las, wzdłuż rzeki. Uciekało nam jeszcze dwóch biegaczy, którzy również mocno parli do przodu, ale czułem że są w moim zasięgu. Nie chciałem pozwolić im wypracować zbyt dużej przewagi, której mógłbym nie być już w stanie odrobić, więc na 6. km wyprzedziłem „młodzika” i rozpocząłem pościg.

Godowski festiwal biegowy

Pierwszy z rywali wyraźnie osłabł i dopadłem go dosyć szybko, ale drugi nie chciał tak łatwo sprzedać skóry. Dogoniłem go, ale czekałem jeszcze z atakiem. Chwilę biegłem za nim, a później obok niego – toczyliśmy chyba pojedynek równie fizyczny co psychiczny. W końcu udało mi się go wyprzedzić, on jednak nie pozwalał mi uciec. Kiedy dobiegliśmy do lekkiego podbiegu, już na asfalcie, wiedziałem że to jest miejsce, żeby wypracować sobie przewagę bo na finiszu może być różnie. Przyspieszyłem, a rywal został z tyłu. Nie wiem na ile był już zmęczony, a na ile był to efekt psychologiczny, o którym pisze Julian Goater w „Sztuce szybszego biegania” – kiedy jesteś już zmęczony na końcówce wyścigu i ktoś Cię wyprzedza i jeszcze na dodatek ucieka, to może bardzo negatywnie wpłynąć na psychikę.

Wbiegając na stadion jeszcze się oglądałem za siebie, ale rywal był daleko. Metę przekroczyłem z czasem 27 minut i 35 sekund, który dał mi 9. miejsce w klasyfikacji generalnej i… 1. miejsce w kategorii wiekowej M20! 😀

Godowski festiwal biegowy

Moje pierwsze pudło w życiu i ogromna radość! Wiem, że nie był to bieg o mistrzostwo świata tylko lokalna impreza, ale i tak bardzo się cieszę z tego mojego małego sukcesu 🙂 Przede wszystkim jednak cieszę się ze świetnej walki jaką stoczyliśmy na trasie biegu – i ja i moi rywali daliśmy z siebie wszystko i walczyliśmy do końca, a to zawsze się liczy. Cieszę się (chyba nadużywam tutaj tego słowa 😛 ), że udało mi się dobrze rozegrać ten bieg taktycznie i nie dałem się wciągnąć w zbyt wysokie tempo na początku, dzięki czemu mogłem skutecznie zaatakować w drugiej połowie wyścigu.

Taki bieg oprócz chwilowej radości z sukcesu podbudowuje również pewność siebie i szlifuje biegową zaciętość, o której również pisze Goater. Biegniesz, jesteś zmęczony, brakuje powietrza a mięśnie płoną, ale mimo to nie zwalniasz. A nawet przyspieszasz. I wiesz, że możesz i że dasz radę! Nie od dzisiaj wiadomo, że psychika jest najważniejsza i może zdziałać cuda.

Godowski festiwal biegowy

Na koniec chciałbym przywołać jeszcze jeden cytat ze „Sztuki szybszego biegania” Juliana Goatera. Często ostatnio przywołuję ten tytuł, może to dlatego, że akurat jestem w trakcie lektury, a może po prostu ta książka jest bardzo dobra i pomogła mi poukładać wiele spraw związanych z bieganiem.

„W zawodach chodzi o coś więcej niż bieg do upadłego od startu do mety. Bądź mądry i sprytny. Zaplanuj taktykę. Jestem zdania, że jeśli chcesz zaciekle rywalizować, musisz być przygotowany na cierpienie. To nie jest przykre uczucie, raczej inspirujące, Poczujesz to po wyścigu, a jeśli uda ci się zrealizować plan, także w jego trakcie. Zrywając się do walki, masz nadzieję, że inni przeżywają jeszcze większe katusze. Rywalizujesz. Dotykasz istoty sportu.

Mimo że należy oczekiwać cierpienia, nie jest ono prawdziwym bólem. Kiedy biegniesz szybko. nie powinny ci przeszkadzać zadyszka albo pot zalewający twarz. Szybki bieg daje radość. To wspaniałe uczucie! Jesteś w tym dobry, czerpiesz frajdę! Jest super!

Nie odpuszczaj więc, napieraj dalej. Przekonasz się, że dawanie z siebie wszystkiego przynosi ogromną satysfakcję. Dawaj!”

Od siebie dodać mogę, że nawet na takich właśnie kameralnych imprezach (a może przede wszystkim na nich) możemy dotknąć owej istoty sportu.

Godowski festiwal biegowy

Reklamy

3 thoughts on “Godowski Festiwal Biegowy 2015

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s