Ultranastawienie

by Travis Macy

Wymienienie wszystkich osiągnięć Travisa Macy’ego zajęłoby prawdopodobnie więcej miejsce niż sama recenzja jego książki, dlatego też ograniczę się jedynie do zarysowania jego postaci. Jeżeli nigdy nie słyszałeś tego nazwiska, to się nie przejmuj – nie jesteś jakimś sportowym ignorantem. Travis jest po prostu bardziej znany za Wielką Wodą niż na Starym Kontynencie 😉 Niemniej, bez wątpienia w swoich kręgach jest gwiazdą sportów wytrzymałościowych, a w szczególności rajdów przygodowych, czyli kilkudniowych wyryp, gdzie pomieszane są wszelkie możliwe do wymyślenia dyscypliny wytrzymałościowe właśnie – od biegania i jazdy na rowerze poczynając, przez pływanie i kajakarstwo, aż po jazdę na wielbłądach… generalnie jedynym ograniczeniem jest fantazja organizatorów. Wszystko w ciągu kilku bardzo intensywnych dni z minimalną ilością odpoczynku – na granicy ludzkich możliwości.

Lata spędzone na szlakach wyścigów oraz dzieciństwo pod okiem ojca, któremu również sporty wytrzymałościowe nie były obce, złożyły się u Travisa na specyficzne podejście nie tylko do rywalizacja, ale również codziennego życia. Swoją filozofię, chociaż nie jestem pewien czy to najlepsze słowo, postanowił opisać w książce „Ultranastawienie” – w oryginale Ultra Mindset.

Ultranastawienie

Dlaczego nie jestem pewien czy słowo filozofia jest najlepsze do „recepty na sukces” Travisa? Macy opisuje osiem względnie prostych trików psychologicznych, które mają pomóc nam zbudować lepszą motywację do treningów oraz pomóc w trudnych chwilach na zawodach. Nie są to jakieś głębokie i odkrywcze przemyślenia, a raczej takie motywacyjne pitu-pitu 😉 Czasami takie coś bywa pomocne, szczególnie w ciężkich momentach na trasie prosta, ale dobrze skonstruowana myśl zapętlona w głowie może zdziałać cuda, ale autor, że tak powiem, Ameryki nie odkrywa.

Te motywujące lekcje są jednak przeplatane historiami Travisa z jego startów z całego świata, które są całkiem wciągające i robią ogromne wrażenie – różne dyscypliny, różne warunki klimatyczne, sukcesy, kryzysy i ciągła walka. Bardzo chętnie przeczytałbym książkę w całości poświęconą wspomnieniom z takich startów 😉 Niestety i tutaj jest słaby punkt, a mianowicie oprawa graficzna – zdjęć w książce jest całkiem sporo, ale zazwyczaj są małe i czarno-białe, więc kompletnie nie oddają piękna miejsc i sytuacji, które przedstawiają.

Ultranastawienie

Czy warto więc sięgnąć po „Ultranastawienie”? Jeżeli lubicie motywującą gadkę w amerykańskim stylu – wiecie, o co mi chodzi – to tak. Jeżeli szukacie motywacji i psychologicznych trików, które pomogą wam na treningach i podczas startów, to też. Nie oczekujcie jednak jakiegoś objawienia i klucza do sukcesu. Ta książka jest trochę jak motywujące filmik i piosenki na You Tube – fajnie się je ogląda i słucha i dają kopa, a wgrane na playlistę potrafią ponieść w kryzysowych momentach, ale to tylko dodatek.

Ultranastawienie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s