Trenerski bat

Kończy się trzeci tydzień nowego cyklu treningowego, można więc pokusić się już o konkretne pierwsze wrażenia na temat współpracy z trenerem z rybnickiej Inżynierii Biegania oraz zaproponowanego planu.

Głównym naszym celem jest jesienny PKO Silesia Marathon, ale, przynajmniej dla mnie, również bardzo ważne są dwa starty „po drodze”, czyli opolska dycha, która już tuż tuż i raciborski półmaraton pod koniec sierpnia. Wspólnie z Radkiem – moim trenerem – ustaliliśmy, że plan jest jak najbardziej słuszny.

Wykorzystując bazę zrobioną podczas przygotowań do wiosennego maratonu można uskutecznić trening szybkościowy, który powinien pozwolić wykręcić dobry czas na krótszym dystansie. Kiedy na mojego maila trafiła rozpiska na pierwsze cztery tygodnie włosy stanęły mi dęba… Nie ma przelewek. W każdym tygodniu mam do zaliczenia trzy mocne treningi plus parę rozbiegań na dobicie kilometrów. Mocne akcenty szybkościowe to tradycyjny trening powtórzeniowy na odcinkach o długości od 100 metrów do 4 km oraz dłuższy bieg ciągły na wysokiej szybkości.

Przykładowy zestaw takich akcentów na jeden tydzień to: wtorek – 2 x 3 km w śr. tempie 4:00/km i 2 km po 3:50/km; czwartek – 10 x 800 metrów po 3:40/km; sobota – 10 km śr. tempo 4:10/km.

CAM03490

Do tego w każdy poniedziałek dochodzi 16 km rozbiegania + 6 rytmów, a piątek i niedziela to kolejne rozbiegania na dobijanie dystansu z czym mam największy problem. O tyle o ile mocne akcenty, które pozornie wydają się trudniejsze, wchodzą mi fajne, to spokojne wybiegania sprawiają mi problemy.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na komunikację z trenerem, która odgrywa niezwykle istotną rolę. To co odróżnia trenera od gotowego planu z książki czy Internetu to to, że trener jest w stanie zawsze odpowiednio go zmodyfikować i dopasować do naszych potrzeb. Pamiętajcie, że trener, bez względu na swoje doświadczenie, musi nas poznać, żeby móc nas lepiej poprowadzić, dlatego solidny feedback ze strony biegacza jest na wagę złota. Mając świadomość jak reagujemy na różne bodźce trener będzie wiedział, gdzie można nam dokręcić śrubę, a gdzie trzeba odrobinę zluzować.

CAM03484

W moim przypadku musieliśmy zluzować trochę z kilometrażem. Radek zacząć od razu z dosyć dużym dystansem jak na mnie, który męczył mnie do tego stopnia, że nie byłem w stanie odpowiednio biegać mocnych jednostek. Zdecydowaliśmy więc na chwilę zrezygnować z piątkowego wybiegania i dostosować niedzielne. Dzięki temu mogę solidnie pracować nad szybkością, która w tej chwili jest dla mnie priorytetem i spokojnie budować kilometraż.

Kolejnym plusem współpracy z trenerem jest komfort psychiczny – biegając samemu zawsze trzeba się zastanawiać co teraz pobiec, jak pobiec, kiedy zrobić sobie przerwę. Do tego zawsze są wątpliwości i ciężko jest samemu ocenić, czy trenujemy zbyt mocno czy może odpuszczamy. Zresztą, póki wszystko idzie zgodnie z założonym planem to pół biedy, ale z każdymi komplikacjami pojawiają się pytania. U mnie w tym tygodniu wpadły dwa dni przerwy z powodu przeziębienia – normalnie byłaby to już pewna treningowa zagwozdka, a tak – szybka wiadomość do trenera i już była korekta i wiedziałem co powinienem pobiec 😉

Inna sprawa to motywacja – to oczywiście głębsza kwestia, bo napędzają nas różne rzeczy, ale nie ulega wątpliwości, że pod okiem trenera jest mniejsza pokusa, żeby może dzisiaj sobie odpuścić. Kiedy trenuję sam nieraz mam sytuację kiedy myślę, że może dzisiaj pobiegnę jednak spokojniej, a mocniejszy trening przerzucę na jutro… dzisiaj jestem zmęczony, więc może trochę skrócę… dzisiaj pada… wieje… Wytyczne od trenera są jasne i nie ma wymówek. Czy mi się chce czy nie, wiem, że mam do zrobienia trening i po prostu dużo nie myśląc wychodzę i biegam swoje. W ten nowy cykl przygotowań wszedłem z mocnym postanowieniem nie-odpuszczania i póki co mi się udaje, więc to działa 😉

Zombie motywują do podkręcenia tempa ;)
Zombie motywują do podkręcenia tempa 😉

Ostatnie trzy tygodnie pod względem biegowym były chyba najbardziej intensywne ever, ale czuję, że biegam dobrze i czuję się mocny. Trenuje mi się bardzo fajnie i pozostaje tylko mieć nadzieję, że przełoży się to też na solidne wyniki 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s