XIV Bieg Opolski

Mam wrażenie, że gdyby Bieg Opolski odbywał się w grudniu pogoda również by nie odpuściła i na ten jeden dzień przysmażyła kilkuset biegaczy na wyspie Bolko. Tak już po prostu jest i szkoda już chyba nawet strzępić sobie języka na narzekanie, że po raz kolejny prażyliśmy się niczym popcorn na rozgrzanej patelni.

Upał nie był dla nikogo zaskoczeniem w pierwszą sobotę lipca, tym bardziej więc moja decyzja o ataku życiówki w Opolu nie należała do najrozsądniejszych. Ostatnie 5 tygodni to ostry trening pod okiem trenera z Inżynierii Biegania nastawiony właśnie na szybkość i poprawienie wyniku na dychę. Trening, który sprawił, że czuję moc w nogach, ale niestety tego dnia pogoda uniemożliwiła mi walkę o lepszy czas.

z20340250Q

Numer startowym wraz z chipem odebrałem już w piątek, więc w sobotę na luzie pojechałem na wyspę Bolko i razem z Agnieszką poszliśmy w okolicę startu ulokowanego tuż obok wejścia do ogrodu zoologicznego. Przed biegiem głównym rozgrywano kilka różnych biegów dla dzieci, które również cieszą się niemałym zainteresowaniem i mam nadzieję, że zachęcają dzieciaki do aktywnego spędzania czasu 😉 Orgowie jak zwykle zadbali również o przedszkole dla startujących rodziców – coś, co mnie w tej chwili niespecjalnie interesuje, ale domyślam się, że dla wielu jest dużym udogodnieniem 🙂

Alejki w parku na Bolko nie są zbyt wąskie, ale prawie 500 biegaczy potrafi szczelnie je zablokować, więc nie bez znaczenia jest dobre ustawienie się na starcie. Organizator wyznaczył strefy startowe na odpowiednie czasy, ale wielu biegaczy oczywiście ich nie respektowało i pchało się do przodu 😦

z20340247Q

Na szczęście celowałem w pierwszą dwudziestkę, więc tak czy inaczej ustawiłem się w 2-3 rzędzie i po wystrzale startera nie musiałem zbytnio się rozpychać. Co prawda kilka osób mnie wyprzedziło i miałem ochotę za nimi pognać, ale pamiętając zeszłoroczny bieg w jeszcze większym upale i mając w głowie słowa trenera nie dałem się ponieść i zacząłem spokojnie, w tempie lekko poniżej 4:00/km.

Bardzo chciałem powalczyć o życiówkę bo przygotowywałem się do tego biegu od kilku tygodni, czułem, że jestem w formie, a dycha to przecież mój ulubiony dystans, ale jednocześnie wiedziałem, że w przy 33*C i żarze lejącym się z nieba jest to prawie niemożliwe. Nastawiałem się więc po prostu na solidny bieg, na to, żeby dać z siebie wszystko. Eksperci od psychologii sportowców doradzają, żeby nie nastawiać się na konkretny wynik ponieważ jest to bardzo obciążające dla psychiki, ale właśnie na solidny występ. Pamiętacie, co zawsze mówią nasi skoczkowie narciarscy? Nigdy nie mówią, że chcieliby skoczyć tyle i tyle, tylko chcieliby oddać dwa dobre równe skoki i ja pobiegłem z podobnym nastawieniem.

Pierwsze 3-4 kilometry to dosyć równy bieg w okolicach 3:56-3:58/km, aczkolwiek mocno odczuwałem różnicę w samopoczuciu kiedy biegliśmy w cieniu drzew i kiedy biegliśmy na odsłoniętej ścieżce, a niestety sporo było odcinków, na których byliśmy wystawieni bezpośrednio na promienie słoneczne. O tyle o ile na początku dało się je jeszcze ignorować, to w okolicach 5. kilometra złapał mnie kryzys i tempo trochę siadło.

Kilometry 6, 7 i 8 znowu były bardziej zacienione i udało się trochę odrobić, ale czwórka z przodu już się niestety rozsiadła. Stawka biegaczy była raczej ułożona, ale praktycznie cały dystans biegłem uczepiony innego zawodnika, którego teraz udało mi się trochę odstawić. Niestety, nie na długo.

Bieg_Opolski_2016_-357_

Ostatnie dwa kilometry to znowu pełne słońce, które tym razem uderzyło we mnie pełną mocą. Pomimo kurtyn wodnych i polewania wodą przez strażaków czułem, że się przegrzewam i nie byłem w stanie utrzymać tempa. Tamten biegacz mnie wyprzedził i jedyne, co mi pozostało to trzymać się go i nie pozwolić za daleko uciec. Słońce grzało na końcówce, a ja czułem już lekkie dreszcze, ale na ostatnich kilkuset metrach jeszcze lekko podkręciłem tempo i jeszcze na chwilę wskoczyłem poniżej 4:00, żeby urwać chociaż kilka sekund 😉

13612114_874064859366705_8176988144832261121_n

Mój wynik to 40 minut i 26 sekund i chociaż w samych nogach nie czułem go mocno to bieg ten kosztował mnie bardzo dużo wysiłku, więc pomimo tego, że nie udało się nabiegać życiówki, to jestem z niego zadowolony. Taki rezultat pozwolił mi zająć 16. miejsce na 463 osoby, które ukończyły bieg, co również utwierdza mnie w przekonaniu, że zaliczyłem bardzo solidny start. Tak, start uznaję za udany, ale głód szybkiego biegania pozostał jednak niezaspokojony i coś trzeba z tym zrobić…

Na koniec kilka kwestii technicznych. Pod względem organizacyjnym bieg w Opolu jak zwykle stał na bardzo wysokim poziomie przy zachowaniu rozsądnego wpisowego – 25 zł.

PLUSY

+ fajna trasa
+ oznakowanie trasy
+ punkty odżywcze i kurtyny wodne
+ niskie wpisowe
+ ciekawy pakiet startowe (numer, medal, rękawki, woda, izo, wypasiona kanapka + parę innych gadżetów)
+ elektroniczny pomiar czasu
+ imprezy towarzyszące (bieg na 5 km, biegi dla dzieci)
+ „przedszkole”

MINUSY

Minus jest tak naprawdę tylko jeden, ale zasługuje na to, żeby poświęcić mu trochę więcej miejsca. Chodzi tutaj o godzinę startu. We wstępie napisałem, że upalna pogoda na Biegu Opolskim nikogo już nie zaskakuje, a jednak organizatorzy z uporem maniaka puszczają bieg o 11, czyli niemalże w samo południe! Rozumiem, że organizatorzy chcą stworzyć rodzinną imprezę i dać szansę pobiegać wcześniej dzieciakom. Rozumiem, że chcą dać więcej czasu na dojazd zawodnikom spoza Opola. Domyślam się, że są pewnie jeszcze jakieś inne czynniki, o których nie wiem, a które wymuszają taką, a nie inną godzinę, ale według mnie konieczne jest przeanalizowanie sytuacji i poszukanie jakiegoś rozwiązania, które pozwoliłoby przenieść start na wcześniejszą porę.

Advertisements

3 thoughts on “XIV Bieg Opolski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s