Bieżnia mechaniczna

Kiedy już ogarnąłem panel sterujący, który wyglądał jakby ktoś wymontował go ze statku kosmicznego i udało mi się uruchomić bieżnię nie miałem pojęcia jaką prędkość ustawić i nieudolnie zacząłem w myślach przeliczać kilometry na godzinę na minuty na kilometr. Nogi najpierw spokojnie, a później coraz żwawiej przebierały po szumiącej pod spodem czarnej taśmie. Biegłem niby tak samo jak zawsze, ale nogi mi się plątały, a nawet minimalny ruch gałek ocznych w bok powodował mocne zaburzenia równowagi. Musiałem na biegu skupić maksymalną uwagę, żeby nie wyrżnąć twarzą w ów kosmiczny panel i z impetem nie wlecieć w stojący za mną rowerek. Ubrany byłem oczywiście na krótko, ale już po kilku minutach cały dosłownie ociekałem potem, który szczypał mnie w oczy, sklejał ciuchy i kapał na bieżnię, co w pewien sposób dostarczało mi satysfakcji z poczucia zapieprzania na treningu. Przecież wszyscy mówili, że na bieżni mechanicznej nie będzie fajnie…

Kilometry jednak upływały, a ja coraz bardziej panowałem nad sytuacją. Do tego stopnia, że nawet już ostrożnie zerkałem na lecącą na zawieszonym na ścianie telewizorze powtórkę jakiegoś meczu. Właściwie im dłużej biegłem, tym lepiej się czułem na tym ustrojstwie i kiedy w końcu wcisnąłem koniec treningu wiedziałem, że nie będą to moje ulubione biegi, ale widziałem w tym ogromny potencjał.

Oczywiście szybko posypały się negatywne komentarze na temat biegania na bieżni mechanicznej, ale muszę przyznać, że przynajmniej części z nich kompletnie nie rozumiem. Dlatego mając za sobą już parę miesięcy naginania kilometrów na siłowni chciałbym wypunktować moje argumenty za uskutecznianiem tego typu treningu.

Motywacja. Kiedy za oknem jest ciemno, pada, a w twarz zacina ostry jak brzytwa wiatr perspektywa treningu w takich okolicznościach przyrody nie wydaje się zbyt zachęcająca. Wtedy siłownia działa jak niezły motywator, bo… jest kolorowo, jest pełno nakręconych ludzi i jest fajna atmosfera. Często po wyjściu z siłowni myślę sobie, że przy takiej pogodzie nie chciałoby mi się biegać. Co prawda następnego dnia wychodzę bez względu na pogodę i robię rozbieganie, ale dzisiaj, ten mocny trening, raczej nie zaistniałby na ulicy.

Właśnie – mocny trening. Zima, wiatr, śnieg, lód, błoto… a w planie czerwoną czcionką krzyczy do mnie szybkie bieganie. Dla mnie przerzucenie treningu szybkościowego z ulicy na bieżnię, kiedy aura nie sprzyja, to nie pójście na łatwiznę tylko realna ocena sytuacji. Wiem po prostu, że inaczej ten trening by się nie udał i albo w najlepszym wypadku podmieniłbym go na zwykłe rozbieganie albo całkowicie odpuścił. Tymczasem na siłowni jestem w stanie nabiegać zaplanowane tempo.

Trzymanie tempa to zresztą kolejna zaleta bieżni mechanicznej. Biegając w terenie ciężko jest mi utrzymać równe tempo biegu, a na bieżni siłą rzeczy nie ma takiego problemu. Uczymy się więc równego biegu, bez szarpania tempa.

Ponadto, bieżnia mechaniczna może też dodać nam wiary we własne siły. Robiąc interwały na zewnątrz jest duża pokusa, żeby w chwili kryzysu chociaż odrobinę zwolnić. Bieżnia będzie zasuwała równo od pierwszego do ostatniego metra. Można oczywiście kliknąć i zmniejszyć tempo, ale to jest już decyzja zupełnie innego kalibru niż prawie nieświadome zwolnienie obrotów nóg.

Co więcej, generalnie na bieżni mechanicznej przez brak oporu wiatru czy innych przeszkadzajek łatwiej jest rozwinąć prędkość, więc można ją ustawić trochę wyższą niż podczas biegu w terenie. Co za tym idzie, uczymy nogi pracować na wyższych obrotach, a jednocześnie pokazujemy głowie, że jesteśmy w stanie biec takim tempem.

Bieżnia mechaniczna jest nudna. To oczywiście nie argument za tym, żeby na niej biegać, ale jeden z częściej pojawiających się zarzutów, który chciałbym skonfrontować. Tak, bieganie na bieżni mechanicznej jest nudne. Może trafi ci się telewizor na ścianie i pooglądasz jakieś powtórki. Może będziesz gapił się na siebie w lustrze. A może, tak jak zazwyczaj ja to robię, przez te kilkanaście kilometrów będziesz wpatrywał się w ścianę i zatapiał we własnych rozmyślaniach. Umówmy się jednak, że klepanie tych kilometrów po ciemnych ulicach miasta też nie należy do najbardziej fascynujących i pokonując po raz enty ten sam zakręt można złapać równie męczącą zawiechę jak na siłowni.

Dlatego właśnie na bieżni mechanicznej warto uskuteczniać przede wszystkim treningi, które są interesujące same w sobie! Mówiąc inaczej, interwały we wszelkiej możliwej postaci, którą macie w planie – kilometrówki, dwójki, piątki, czwórki, co kto chce. Ja podczas takiego treningu skupiam się na bieganiu i nie nudzę się bez względu na otoczenie. W zasadzie żadnych innych treningów na bieżni mechanicznej nie robię, bo spokojniejsze rozbiegania, można zawsze machać na zewnątrz.

Jeżeli jednak macie w planach krótkie interwały (200-400 m), to musicie pamiętać, że bieżnia potrzebuje chwili, żeby się rozpędzić, więc warto dodać wtedy parędziesiąt metrów do dystansu.

Skoro już jesteśmy przy argumentach przeciw, to tak – na bieżni mechanicznej można się porządnie zgrzać, więc pamiętajcie, żeby mieć przy sobie coś do picia. Z jednej strony na bieżni mechanicznej jest łatwiej z piciem, bo nie musimy go targać ze sobą, ale z drugiej, żeby się napić muszę się zatrzymać, bo jestem pewien, że w przeciwnym wypadku zaliczyłbym spektakularną glebę. Oprócz picia mam ze sobą też zawsze ręcznik, żeby w przerwie między interwałami chociaż trochę się ogarnąć, bo biegając w budynku można się naprawdę mocno spocić.

Bieganie na bieżni mechanicznej to nie to samo co bieganie w terenie. Oczywiście, że nie i nie wyobrażam sobie biegania tylko na siłowni. Trening na bieżni mechanicznej robię raz w tygodniu, a całą resztę planu realizuję na zewnątrz. Bieżnia mechanicznej to świetne uzupełnienie treningu, szczególnie w dni kiedy klimat nie sprzyja bieganiu i ciężko jest biegać mocne kilometry na zewnątrz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s