„Życiówka” by Mezo

Tytułowa „Życiówka” z nowej płyty Mezo wpadła mi w ucho od pierwszego odsłuchu i szybko powędrowała na moją biegową playlistę z postanowieniem zakupu pełnego albumu po jego premierze. Premierze, która miała miejsce w zeszły weekend, więc już od kilku treningów przesłuchuję rzeczony album i muszę wam powiedzieć, że dawno nie słyszałem tak napędzającej muzyki.

Dzisiaj ISKRA, jutro PŁOMIEŃ
Moja WIZJA, w sercu OGIEŃ

Moja składanka na Półmaraton Warszawski miała tylko 20 minut z hakiem, ale „Życiówka” pojawiła się na niej aż dwa razy! Ten kawałek napędza mnie niesamowicie i daje kopa, kiedy w głowie pojawiają się negatywne myśli. Akurat tak się złożyło, że linię mety przekraczałem właśnie z tym utworem w uszach. Prawdziwa magia.

Jeszcze tylko końcówka!
Trzysta, dwieście, stówka i życiówka!

Często zdarza się jednak tak, że poza promocyjnym singlem reszta płyty nie wchodzi już tak dobrze… Ale nie tym razem 😉 Mezo trzyma poziom od pierwszej do ostatniej nuty zarówno tekstowo jak i muzycznie i na tą chwilę innej muzyki do biegania nie potrzebuję 😉

8bf3652aebf4cae236858009b19731e6

Płyta podzielona jest na dwie części: pierwszą – biegową i drugą – nazwijmy to społeczno-filozoficzną. Jak zapewne wiecie, Mezo sam jest nie byle jakim biegaczem, któremu nieobce są ciężkie treningi, walka o życiówki i zmaganie z własnymi słabościami. Wszystko to doskonale słychać w tekstach, gdzie uczucia znane wszystkim biegaczom ubrane są w słowa, z którymi chyba każdy z nas może się identyfikować.

„Życiówka” to solidny motywator, który dodaje energii w chwili zwątpienia i napędza do działania. Świetnie działa na mnie, kiedy w planie jest mocna jednostka i podczas startu.

„Instynkt i serce” to żywy kawałek, przy którym można fajny polecieć. Następny na liście jest „Dwa30” – o marzeniach i walce o ich spełnienie – razem z „Życiówką” to moje dwie ulubione piosenki z tej płyty.

9 (Copy)

Następnie mamy „Poświęcenie” z dobry beatem o treningowych zmaganiach i „Ścianę”, która tak świetnie oddaje tą maratońską ścianę, że aż nie lubię jej słuchać 😉

„W tlenie” to spokojniejszy utwór idealny na rozbiegania i filozoficzne rozkminki. Można przy nim trochę odlecieć i odpłynąć myślami. Fajny.

„Muzyka, sport i motywacja” z lekkim tekstem i fajną melodią sprawia, że nogi same szybciej się kręcą. A zaraz później „Meloregeneracja” przy której można złapać lekką zawiechę, ale generalnie jest spoko 😀

Druga część płyty to 8 kawałków normalnych, czyli niebiegowych, ale które również dobrze wchodzą i fajnie leżą podczas treningu. Jeżeli chodzi o tematykę to jest tutaj trochę relacji damsko-męskich, ale też bardzo dużo komentarzy odnośnie do aktualnej sytuacji politycznej. W moim odczuciu komentarzy mądrych.

Generalnie cały przekaz płyty jest bardzo pozytywny i chociaż jest parę bardziej gorzkich momentów jak chociażby w „Umarł Umiar”, „Persona non grata” czy „Między wschodem a zachodem”, to z muzyki bije dobra energia, która napędza i motywuje.

Jestem wdzięczny
Nawet gdy nie mam pieniędzy
Tyle ile bym chciał
Niejeden wiele by dał
Żeby być tu gdzie ja.
Jestem wdzięczny
I wszystko jest dobrze
Póki mam Ciebie koło mnie
Póki czuje Twoje serce i oddech
Wszystko jest dobrze.

Zdecydowanie polecam każdemu biegaczowi-melomanowi!

Reklamy

One thought on “„Życiówka” by Mezo

  1. Nie od dzisiaj wiadomo, że przy dobrej muzyce, trenuje się lepiej. Często taki impuls muzyczny sprawia, że odczuwamy przypływ energii, co sprawia, że biegniemy szybciej, mocniej, trenujemy intensywniej. PS. Muzyka Mezo jest świetna jak i jego życiówka 😉 Pozdrawiam, Kamil

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s