Wege Siła

czyli energia z zieleniny według Brendana Braziera

Dobry wynik to składowa wielu czynników wybiegających poza ramy samego treningu. Oczywiście solidna realizacja planu treningowego to podstawa, ale co pozwala nam biegać na pełnych obrotach? Niezbędna jest odpowiednia energia oraz właściwa regeneracja, podczas której zniszczone tkanki zdołają się odbudować. Żeby cały ten proces przebiegał bez zakłóceń musimy zapewnić naszemu organizmowi dostawy odpowiednich substancji. Mówiąc prosto musimy zadbać o odpowiednią dietę.

Temat diety jest dla mnie generalnie dosyć ciężki. Nie lubię gotować, nie kręci mnie to, nie chce mi się nad tym rozważać… ale jednak się zastanawiam i staram się zmieniać moje nawyki żywieniowe. Od kiedy zacząłem trenować, zacząłem też myśleć nad tym, co jem. Na przemyśleniach się kończyło, aż przełom nastąpił tej zimy podczas przygotowań do Vienna City Marathon.

Czułem, że brakuje mi energii i że zmieniając mój sposób odżywiania mógłbym sporo zyskać i po prostu biegać szybciej. Zdecydowałem się na konsultację z dietetykiem sportowym i od tej pory małymi kroczkami staram się wprowadzać kolejne pozytywne zmiany w mojej diecie i podejściu do odżywiania.

Wege Siła odleżała swoje ustawowe dwa tygodnie na półce i w końcu się w nią wgryzłem 😉 Przewracając pierwsze kartki miałem pewne obawy, że natrafię na jakiś ekstremistyczny manifest jakiegoś wege guru, ale lektura jest tak wartościowa i napisana tak przystępnym językiem, że ciężko się od niej oderwać!

19420454_551847088319000_950994055716907555_n

Książka Brendana Braziera skierowana jest tak naprawdę nie tylko do sportowców, chociaż jak sam podkreśla ćwiczenia są istotnym elementem zdrowego stylu życia, ale do wszystkich, którzy chcą odżywiać się w sposób racjonalny. Wege Siła to kompendium, w którym znajdziemy teoretyczne podparcie proponowanej diety wraz z przepisami oraz 12-tygodniowym planem przejściowym, więc jest to kompletna lektura.

W kolejnych rozdziałach znajdziemy wiele informacji i koncepcji wartych podkreślenia i zapamiętania jak na przykład przekalibrowanie  organizmu. Zmieniając naszą dietę zmieniamy również sposób w jaki organizm odbiera pożywienie oraz jego sposób działania. Większość z nas jest przyzwyczajona do wchłaniania różnych substancji pobudzających (np. kofeina), a chodzi o to, żeby się od nich uniezależnić. Dzięki temu organizm będzie później bardziej na nie wyczulony.

Z punktu widzenia biegacza najciekawszy będzie oczywiście rozdział poświęcony odżywianiu i ćwiczeniom. Znajdziemy w nim informacje o tym, jakie substancje i pokarmy są najkorzystniejsze w danym momencie oraz gotowe przepisy na przekąski przed, w trakcie i po wysiłku.

Pewną wadą Wege Siły jest to, że część składników jest dla nas egzotyczna, więc mogą być trudności z ich dostępnością. Oczywiście dzisiaj wszystko można kupić i sprowadzić, ale chciałoby się czasami zjeść coś bardziej swojskiego 😉

Część teoretyczną Wege Siły mam za sobą, ale bez wprowadzenia jej w życie dieta jest nic nie warta. Podobnie ta recenzja nie będzie kompletna bez części praktycznej. Chciałbym, aby ta książka i ta recenzja dała początek nowemu działowi na moim blogu, który poświęcony będzie właśnie odżywianiu. W najbliższym czasie postaram się zrealizować niektóre z przepisów proponowanych przez Brendana Braziera i zdam wam relację z tego, jak wyszło mi ich przygotowanie i jak się sprawdziły w rzeczywistości. Bądźcie więc czujni i nie odchodźcie od odbiorników, bo będzie się działo!

10866943666_471d9f2845_b

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s