Biegacze – recenzja filmu

Zza oparć foteli na kameralnej sali kinowej Raciborskiego Centrum Kultury „Strzecha” wystaje około trzydzieści głów. Same znajome twarze, które przewijają się po okolicznych ścieżkach biegowych. Widocznie film nie skusił widzów spoza biegowych kręgów, ale w sumie ciężko było się spodziewać, że będzie inaczej. Ciągle w zasadzie zastanawiam się dla kogo właściwie ten film nakręcono.

Nie będę wdawał się w fabułę filmu, bo przypuszczam, że wszyscy wiecie mniej więcej w czym rzecz – trzech bohaterów, trzy perspektywy, jedna trasa Biegu 7 Szczytów. Koncepcja wydawała mi się interesująca, szczególnie po obejrzeniu całkiem wciągających zwiastunów, aczkolwiek miałem świadomość, że łatwo temat spieprzyć. Niestety, komentarze jakie pojawiły się po pierwszych projekcjach nie nastrajały zbyt optymistycznie.

s4_biegacze_-_pierwszy_polski_film_o_bieganiu_1508233777_1633

Na salę kinową wchodziłem naprawdę z otwartą głową i pozytywnym nastawieniem, ale wyszedłem z niej… mocno zawiedziony. Liczyłem na to, że będę miał okazję przyjrzeć się, bądź co bądź w dużej mierze obcemu dla mnie, światkowi ultra. Zamiast tego dostałem papkę posklejanych bez głębszego pomysłu ujęć, które miały chyba przede wszystkim szokować.

Gdybym sam nie biegał, to po obejrzeniu tego filmu z bieganiem raczej dalej nie miałbym ochoty mieć nic wspólnego. Oglądając film odnosi się wrażenie, że biegacze są ludźmi życiowo złamanymi, nieszczęśliwymi, dla których bieganie to kolejna okazja do pastwienia się nad swoim istnieniem. Wiem, że tak nie jest, ale z filmu bije taki właśnie przekaz.

Ani razu nie zobaczyłem w nim biegowego uniesienia, euforii biegacza ani magii ultra. Każdy kolejny krok, to tylko więcej cierpienia, więcej smutku i żalu i kolejne załamania. Zastanawiam się, gdzie podziało się całe piękno biegania… a może rzeczywiście tak to wygląda z boku?

Co więcej, film skupia się prawie w całości na zmaganiach na trasie, a gdzie przygotowania, gdzie trening. Zabrakło wszystkiego tego, co dzieje się wokół samego startu. Nie jest tak, że pominięto to całkowicie, ale według mnie bohaterów przedstawiono płytko i w zasadzie nie poznajemy ich w ogóle jako ludzi czy biegaczy. Poznajemy ich tylko jako uczestników tego konkretnego biegu. Zabrakło tła, w którym Bieg 7 Szczytów można by osadzić i tym samym nadać mu znaczenia.

Pozostaję więc z pytaniem dla kogo ten film nakręcono. Jeżeli dla biegaczy, to temat został potraktowany zbyt płytko, żeby nas zainteresować. Jeżeli dla nie-biegaczy, chociaż ciężko się spodziewać, żeby filmem byli zainteresowani, to dostają bardzo niekompletny obraz owych biegaczy.

Film może podobać się w warstwie wizualnej, chociaż i tutaj odnoszę wrażenie, że nie wykorzystano w pełni potencjału krajobrazu w jakich rozgrywa się bieg.

Wokół „Biegaczy” zrobiono sporo szumu, więc może oczekiwania były zbyt wielkie. Film byłby ciekawy jako materiał krążący po Internecie, ale według mnie daleko mu do produkcji kinowej.

Reklamy

One thought on “Biegacze – recenzja filmu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s