Rybnicki dwubieg część 2. Bieg wokół Zalewu Rybnickiego

Jak w takim razie biegacz może zaspokoić swój głód? Nie poddawać się i walczyć dalej! Ja bardzo potrzebowałem tego, żeby zakończyć ten sezon jakimś sukcesem, pozytywnym akcentem, który napędzi mnie na dalsze treningi. Podczas Biegu Barbórkowego postawiłem sobie cel czasowy i nie udało mi się go zrealizować. Czym prędzej więc wyszukałem najbliższy start, gdzie mógłbym zaspokoić swój sportowy apetyt.

24296491_1530682397045469_2460314611918324791_n

Bieg wokół Zalewu Rybnickiego wydawał się idealnie do tego nadawać. O wiele bardziej kameralna impreza, ale na trudniejszej terenowej trasie, a do tego nierówny dystans, bo dycha z dużym hakiem, więc tym razem postawiłem sobie inny cel – powalczyć o jak najwyższe miejsce w klasyfikacji, wskoczyć na podium.

Podobniej jak tydzień wcześniej było dosyć chłodno, ale tym razem silne podmuchy wiatru zapowiadały ostrą walkę na trasie. Można się było również spodziewać, że nad samym zalewem wiało będzie jeszcze mocniej. Za bardzo jednak się tym nie przejmowałem, ponieważ tym razem miałem walczyć nie z zegarem, a z ponad setką rywali.

DSC_1525

Na starcie ustawiłem się w pierwszej linii i lekką trzęsąc się z zimna czekałem aż ruszymy. Szybkie odliczanie i lecimy. Szybko utworzyła się grupka z Jarkiem Kożdoniem, Michałem Chrapkiewiczem i mną na czele. Jarek, chociaż biegł treningowo, był oczywiście poza zasięgiem, ale z Michałem biegliśmy równo… aż do ostrego zakrętu w prawo, gdzie trochę się poślizgnąłem i delikatnie ujechałem. Michał w tym momencie odskoczył, a ja skupiłem się na ucieczce przed rywalami, którzy napierali za mną.

Przebiegamy wąską krętą ścieżką między drzewami i wpadamy za zaporę, gdzie wiatr uderza w nas z boku. Znam trasę i wiem, że za zaporą skręcimy i dostaniemy podmuchy w twarz, co lekko mnie przeraża. Ciągle trzymam w miarę równy dystans do Michała, ale nie umiem go dogonić. Co gorsza, znowu czuję lekkie kłucie w boku. Wyrównuję oddech i skupiam się całkowicie na pracy rąk, żeby trzymać równy rytm. Na szczęście tym razem kolka ustępuje.

IMG_6196

Na zakrętach zerkam za siebie i obserwuję rywali. Dystans jest bezpieczny. Czuję, że Michała, który ostro napiera, nie dam rady dogonić, ale skupiam się na tym, żeby nie tracić dystansu. Wiem, że jeżeli tylko wytrzymam, to podium jest moje!

Przebiegamy przez remontowany odcinek drogi, gdzie trzeba lawirować po piasku między ciężarówkami, koparkami i wykopami. Trochę tutaj tracę, ale dalej wszystko jest pod kontrolą.

Na końcówce skręcamy i nareszcie dostajemy trochę wiatru w plecy, ale bieg już jest rozstawiony, więc pewnie zmierzam do mety na trzeciej pozycji i w końcu czuję satysfakcję, kiedy się zatrzymuję i wieszają mi medal na szyi!

Czekam chwilę na znajomych na mecie, ale jest zimno, więc powoli zmierzam do biura zawodów. Czuję kompletny luz, bo w końcu nabiegałem solidny start, z którego mogę być całkowicie usatysfakcjonowany. Od wiosny zaliczyłem kilka fajnych zawodów, ale żaden nie poszedł do końca planowo, więc brakowało mi takiego zamknięcia. Teraz mogłem z czystym sumieniem zakończyć sezon i zacząć myśleć o kolejnym.

IMG_20171210_132703

PS

To właśnie na imprezie SBD Energetyk Rybnik debiutowałem oficjalnie jako biegacz i swego czasu często tutaj zaglądałem. Jednak od paru lat nie po drodze mi było z Energetykiem, ale jak widać chyba wypada to zmienić 😉

Reklamy

4 myśli na temat “Rybnicki dwubieg część 2. Bieg wokół Zalewu Rybnickiego

  1. Jak najbardziej zapraszamy ponownie 🙂
    Dzięki jeszcze raz za dobry bieg. Cały czas naciskałeś z tyłu i odpuścić sobie nie mogłem 🙂
    Pozdrawiam

  2. W tym roku RYBOST będzie okrojony w stosunku do lat poprzednich ale jak będzie dokładnie wyglądał To nie wiadomo. 3 imprezy u nas i 3 w Czechach najprawdopodobniej, a ile mimimum obecności to nie wiadomo jeszcze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s