W separacji z maratonem, czyli plany bliższe i dalsze

Ponad rok temu mogliście przeczytać na blogu tekst o trudnym uczuciu łączącym mnie z królewskim dystansem, które wtedy przeważyło i skłoniło mnie do zapisania się na Maraton Wiedeński. Tym razem nasz związek został jednak wystawiony na cięższą próbę i żeby go uratować musimy chyba od siebie trochę odpocząć, co zresztą potwierdził nasz terapeuta (czytaj trener).

SPhotoEditor-20171126_121131

Sezon oficjalnie zamknąłem tydzień temu i leniwie przetaczam się przez roztrenowanie, co sprzyja refleksji, podsumowaniom i snuciu planów na przyszłość. Nie narzekam, ale coraz młodszy nie jestem, więc jeżeli mam zamiar ugrać coś jeszcze na szybkości, to teraz jest moment, żeby się na tym skupić. A chciałbym jeszcze się rozpędzić, bo dycha i połówka, to moje ulubione dystanse. Dlatego przyszły sezon postawiłem właśnie pod znakiem startów na 10 i 21,1 km. Moje życiówki na tych dystansach są o wiele lepsze niż jeszcze niedawno mogłem marzyć, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, a ja czuję, że stać mnie na wiele więcej.

Wszystkiego mieć nie można, więc w tym kontekście musiałem odpuścić maraton i atak na mocne złamanie trójki przesunąć w czasie… ale co się odwlecze, to nie uciecze! Jeżeli chodzi o królewski dystans, to najbliższy potencjalny start biorę pod uwagę na wiosnę 2019, ale to też nie jest nic pewnego, ponieważ wszystko zależy od tego jak potoczy się trening i pozostałe moje starty.

25348300_623961184440923_3512369345726954142_n

Po spotkaniu z trenerem Radkiem Kasprzakiem starty mam rozpisane praktycznie aż do lipca. Oczywiście coś może wyleci, a coś wpadnie, ale najważniejsze imprezy są ustalone. Dycha ma nad maratonem taką przewagę, że można biegać ją częściej, więc jeżeli coś nie wyjdzie, to wkrótce można powtarzać próbę. Liczę również na to, że uda się nabiegać mocne 10 km więcej niż raz.

Żeby jednak w ogóle myśleć o robieniu szybkości najpierw trzeba mocno przepracować zimę i popracować nad siłą. Tak więc początek roku zapowiada się dosyć mozolnie, ale mam nadzieję, że urozmaici go kilka startów przełajowych. Później już praca nad szybkością, żeby na początku marca przypuścić pierwszy atak podczas Dziesiątki WROACTIV. Początek marca, to jeszcze duży znak zapytania jeżeli chodzi o pogodę, która może pokrzyżować plany, ale jestem optymistyczny.

SPhotoEditor-20171218_154618

Miesiąc później kolejne starcie, tym razem na ciężkiej trasie w Częstochowie, gdzie o życiówkę może być ciężko, ale liczę na solidny bieg. Później pozostają mi jeszcze dwa podejścia – Fortuna Bieg w Cieszynie oraz Bieg Bez Granic w Raciborzu. Nie zamierzam rzucać tutaj wynikami, bo to musi wyjść z treningu, ale podchodzę do tego bardzo ambitnie i z dużym apetytem!

Bazując na wypracowanej szybkości chciałbym dorzucić jeszcze trochę wytrzymałości i nabiegać na tym fajną życiówkę podczas wrocławskiego Nocnego Półmaratonu w czerwcu.

SPhotoEditor-20171218_154802

Takie są moje plany startowe, ale oprócz tego jest parę obszarów okołobiegowych, nad którymi również chciałbym popracować. Po pierwsze, kontynuacja współpracy z fizjoterapeutą, która ma korygować wszelkie niedoskonałości mojego aparatu ruchu i szlifować mój styl biegania. Od kilku miesięcy taka współpraca funkcjonuje i po prostu chciałbym tego nie odpuszczać.

Po drugie, dieta. Jakiś czas temu konsultowałem się z dietetykiem sportowym, który oprócz konkretnego jadłospisu dał mi wskazówki, które mocno zmieniły mój sposób odżywiania się. Z jednej strony chciałbym ograniczyć konsumpcję syfu, a jednocześnie dostarczać organizmowi wartościowe pożywienie w odpowiednich ilościach, żeby miać paliwo na realizację treningów. Udało mi się już mocno ograniczyć spożycie słodyczy, ale chciałbym zadziałać w tym temacie jeszcze skuteczniej. Jednocześnie nie stając się dietetycznym świrem 😉

Ostatnia, ale nie najmniej ważna kwestia, to podejście psychiczne. Wiem, że za bardzo się spinam i wiele biegów przegrywam w głowie jeszcze przed startem. I dotyczy to zarówno startów jak i treningów. Za dużo myślę o swoim bieganiu i nie potrafię nabrać dystansu. Od przyszłego sezonu będę starał się podchodzić do niego bardziej na chłodno. Robię swoje i tyle. W planie jest ciężka jednostka? Wychodzę i macham ją bez roztrząsania.

25398762_155210395246753_2422989543305532427_n

Jak widzicie w przyszłym sezonie zamierzam całkowicie oddać się mojej prawdziwej namiętności jaką jest szybkie bieganie, ale być może na nowo roznieci ona również uczucie do dłuższych dystansów. W dłuższej perspektywie takie podejście zdecydowanie ma sens, ponieważ wypracowana prędkość zaprocentuje później podczas maratonu, który mimo wszystko ciągle pozostaje jednym z moich głównych celów.

Porządek w szafie już zrobiłem, więc pozostaje zakasać nogawki i cisnąć po ŻYCIÓWKI

Reklamy

4 myśli na temat “W separacji z maratonem, czyli plany bliższe i dalsze

  1. To widzimy się w Cieszynie,chętnie Cię poznam w realu 😉
    Ja mam akurat odwrotnie, maraton mnie pociąga. Uważam to za ostateczny test.
    Acz na szybkością krótszych dystansów też popracuję.
    Ciekawe, że piszesz o psychice jako ważnej rzeczy a de facto mało temu miejsca poświęcasz.

    1. Fajnie, okazuje się, że coraz więcej znajomych będzie okazja spotkać w Cieszynie 🙂
      Co do psychiki, to ciężki temat. Dużo czytam, mam swoje techniki, ale chyba jedyna możliwość, żeby trenować ten aspekt, to wystawiać się na kolejne próby czy to podczas startów czy na treningach.

  2. Trzymam kciuki. Mam dokładnie ten sam pomysł: poprawić się na 5 i 10k – może połówka. Ew. jakiś krótki triatlon.
    U mnie bierze się to z kontuzji, których za dużo.
    No i z wieku – „imię jego 44”.
    Będę jeszcze bardziej eksperymentować – zima – 3 spokojne wybiegania+3*trenażer.
    Dopiero od wiosny biegowa jakość+ rower na wytrzymałość. 8 miesięcy leczenia Achillesow wymaga zmian.
    A dietę mam z konieczności wysoko tłuszczową.
    Trzymam kciuki za powodzenie Twoich planów 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s