Mateusz Wolnik

skromny gigant, który inspiruje innych

Czym dla Ciebie jest bieganie? Czy to po prostu hobby, pasja czy może już sposób na życie?

Bieganie to moje hobby. Prawdziwe uzależnienie. Pasja która jest ze mną na dobre i na złe. Pasja dzięki której mogę poznawać nowe osoby i sam dalej się rozwijać.

Niedawno założyłeś w miejscowości gdzie mieszkasz grupę biegową Aktywne Lyski –  czy myślisz w takim razie o zarabianiu na życie jako trener?

Nie wybiegam w przyszłość. Chcę się dalej rozwijać biegowo i w sferze zawodowo-prywatnej.  Wierzę że wolontariat, współpraca z innymi, tworzenie czegoś nowego oraz mój osobisty rozwój  to klucz do znalezienia pracy która będzie mnie satysfakcjonowała i pozwoli się wykazać na szerszą skalę w działalności społecznej.

26195677_1796031563782639_8955723449272756079_n

Masz swojego trenera czy sam sobie jesteś trenerem?

Od ponad 6 miesięcy sam przygotowuje się do startów z coraz lepszym efektem. Po lekkim dołku m.in. na  Półmaratonie w Raciborzu gdzie osiągnąłem bardzo słaby wynik wyciągnąłem odpowiednie wnioski wracając na odpowiednie tory. Uczyłem się od najlepszych. Trener Polański, Ciepłak, trenerka Bonk. „Wyciągnąłem” od nich dla siebie to co najlepsze choć nie wykluczam dalszej współpracy trenerskiej z trenerami ponieważ uczymy się całe życie.

Bieganie niewątpliwie jest bardzo popularne i wielu osobom po pewnym czasie przestaje wystarczać samo truchtanie. Chcą biegać szybciej, poprawiać swoje wyniki i szukają właśnie pomocy u trenera. Ofert możemy znaleźć w Internecie bardzo dużo, a czym Twoim zdaniem powinniśmy się kierować przy wyborze trenera?

Najważniejsze to zaufanie.. Dobre relacje na linii zawodnik-trener to podstawa postępu sportowego.  Uważam że przy wyborze trenera należy wziąć pod uwagę jego osiągnięcia sportowe a także wiedzę jaką posiada.  Sama wiedza „książkowa” bądź internetowy tytuł  „trenera” są kiepskim wyznacznikiem. Większość trenerów uczy się na swoich błędach przestrzegając swoich podopiecznych, aby nie robili tego samego.

Czy Twoim zdaniem konieczny jest kontakt osobisty z trenerem, tzn. wspólne treningi itp. czy współpraca na odległość też ma sens?

Kontakt osobisty na linii trener-zawodnik jest bardzo ważny. Uważam że trener powinien widzieć swojego zawodnika na treningu co najmniej raz w tygodniu. Trenowanie z zawodnikiem „online” na ten moment mnie nie przekonuje choć w niektórych przypadkach się sprawdza.

24899844_1762519490467180_7091133105758717898_n

Twoje wyniki z pewnością wybijają się ponad przeciętność. Czy masz za sobą jakąś przeszłość sportową z czasów szkolnych?

Paradoks jest taki że w czasach szkolnych byłem sportową niedorajdą.  W Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego gdzie trenowałem piłkę nożną większość „kolegów z klasy” się ze mnie śmiała kpiąc i drwiąc na każdym kroku. Dzisiaj różnica między mną a nimi jest taka, że to  Ja sportowo osiągnąłem zdecydowanie więcej niż oni.  Niestety nigdy nie trafiłem do dobrego nauczyciela wychowania fizycznego. Nikt nie odkrył tego co potrafię najlepiej… Odkryłem to sam przez przypadek w wieku 18 lat zaczynając biegać choć wcześniej przez sposób prowadzenia zajęć nauczycieli WF nigdy nie lubiłem biegania…

Bez dwóch zdań jesteś jednym z najlepszych biegaczy w regionie, ale czy myślisz, że jesteś w stanie, czy masz takie ambicje, zaistnieć na arenie krajowej?

Nie uważam że jestem jednym z najlepszych. Widzę u siebie mnóstwo rzeczy do poprawy..i to jest najfajniejsze!! Z roku na rok poprawiam swoje wyniki biegowe i oby tak dalej. Nigdy nie marzyłem nawet o tym, że na atestowanych trasach pobiegnę 16:16 na 5 km, 33:16 na 10 km, czy 1:13:10 w Półmaratonie. Fakty są takie, że są to wyniki dla 80% biegaczy niedostępne ale z drugiej strony najlepsi biegacze w Polsce są daleko przede mną.. Chciałbym cały czas się do nich zbliżać.. Jeśli się uda będę bardzo zadowolony a biegowe marzenie może się spełni!.. Czuje, że cały czas dorastam do szybszego biegania i oby tak dalej.

Mógłbyś krótko opisać jak wygląda Twój trening? Ile jednostek wykonujesz tygodniowo, ile akcentów i jaki kilometraż robisz?

Wykonuje od 5 do 9 jednostek w tygodniu. Zdarza się że wyjdę na trening 2 razy dziennie a zdarza się że robię w tygodniu aż 2 dni zupełnie wolne od treningów biegowych. Wszystko zależy od mojego samopoczucia, celów startowych oraz jednostek treningowych jakie wykonuje w tygodniu. W tym roku postanowiłem mocno zmniejszyć kilometraż skupiając się bardziej na jakości wykonywanych treningów. Bazuję na kilometrażu pomiędzy 70 a 115 km w tygodniu  w zależności od okresu przygotowawczego.  Staram się biegać na treningu wszystko to co powinno w danym okresie przygotowawczym się znaleźć. Nie brakuje biegów ciągłych na określonym zakresie intensywności. Nie zapominam o sile biegowej (podbiegi, skipy itd.) elementach sprawności ogólnej, treningach tempowych, fartlekach. Same „wybiegania” w pewnym momencie przestają przynosić efekty.

Jaka jest Twoja ulubiona jednostka, a czego nie lubisz biegać?

Uwielbiam biegi ciągłe szczególnie w 2 zakresie intensywności. Bardzo lubię długie wybiegania na których mogę poprzebywać sam ze sobą mogąc wiele spraw przemyśleć. Nie lubię treningów tempowych. Krótkie, szybkie jednostki treningowe sprawiają mi wiele problemów. Jestem typem zawodnika, który na treningu nigdy nie da z siebie 100%. Uważam, że bieganie rekordów życiowych należy zostawić na zawody a nie trening. Może dlatego jestem w stanie biegać w prawie 40 zawodach w roku traktując połowę z nich mocno treningowo co pomaga mi w dozowaniu jednostek treningowych w tygodniu. Widzę jak zachowuje się mój organizm na zawodach treningowych i jak reaguje na bodźce treningowe. To pozwala mi przygotować się całkiem efektywnie do najważniejszych startów w roku co potwierdzają moje wyniki od 3 lat.

27067151_1818618028190659_658711757594563576_n

Twoje życiówki to 5 km-16:16, 10 km-33:16. 21.097km-1:13:10. Jakie masz plany na ten sezon? Zaplanowałeś już, gdzie będziesz atakował nowe życiówki?

Dokładnie tak. Nie jestem zwolennikiem planowania startów z rocznym wyprzedzeniem. Jedna kontuzja czy choroba szybko mogą nasze plany zweryfikować.. Lubię mieć kilka opcji biegów w których można powalczyć o rekordy życiowe. Tym samym ściągam z siebie presję że musi się udać „tu i teraz”.  Pierwszym moim „celem” w tym roku będzie Półmaraton w Kuźni Raciborskiej. Chciałbym tam spróbować powalczyć o zejście poniżej bariery 1:13h co byłoby moim nowym rekordem życiowym na atestowanej trasie. Kolejne starty zależne będą od moich obowiązków dnia codziennego, mojej formy i samopoczucia. Byłoby fantastycznie gdyby znów udało mi się poprawić życiówki na dystansie 5, 10 i 21.097 km. Wtedy znowu pozostanie mi pomyśleć o maratonie!

Myślisz o maratonie?

Tak. Warunek jest jednak jeden. Muszę „czuć” że jestem na niego w 100% gotowy.. ponieważ marzy mi się złamanie granicy 2:30 h.

Obserwując innych biegaczy, swoich podopiecznych, jakie błędy zauważasz?

Popełniają dokładnie takie same błędy jak kiedyś Ja.. Tuptają „w miejscu” na treningu biegając cały czas to samo. Tzn. wychodzą na trening i biegną.. Nie ma w tym koncepcji, planu, tego co chcą tymi treningami zmienić czy osiągnąć. Zapominają o aspektach związanych z rozciąganiem. Często nie wiedzą co to siła biegowa.. Podział treningu biegu ciągłego na zakresy intensywności to już totalna abstrakcja..  Cieszę się, że mogę pomagać i to zmieniać.

Gdybyś miał poprawić coś w swoim bieganiu, co by to było?

Do poprawy mam praktycznie każdy element biegowego rzemiosła.. Czasami dziwię się jak przy tylu brakach jestem w stanie biegać tak szybko…

Ja swoje kilka zdobytych pucharów z namaszczeniem ustawiam na półce, ty masz ich mnóstwo – czy dalej odczuwasz taką samą satysfakcję i radość ze ścigania się i wygrywania jak kiedyś?

Tak. Cały czas czuje że nie osiągnąłem nawet 60% tego na co mnie stać. Jestem „głodny „ kolejnych treningów, zawodów,  dalszego poznawania siebie oraz innych biegaczy.

26168466_1788912991161163_1027942517617084209_n

Co uważasz za swój największy sukces?

Srebrny medal MP AZS w maratonie zdobyty w 2014 roku w Krakowie. Zdobyłem jeszcze wielokrotnie tytuł Mistrza Polski Sędziów Piłkarskich na 10 km ale nie sprawił mi wiele przyjemności ponieważ Mistrzostwa te były lekceważone przez Związki Piłkarskie.

Co cię motywuje do biegania? Potrzebujesz w ogóle jakiejś motywacji czy nie masz problemu z wyjściem na trening nawet w najbardziej pochmurny, mroźny i wietrzy dzień?

Każdy z nas ma dni w które nie chce się wyjść na trening. Kluczem w tym wszystkim do rozwoju sportowego jest na tyle wyczuć własny organizm aby wiedzieć kiedy można trening odpuścić bądź go zmodyfikować a kiedy nie.

Każdy progres ma jakieś swoje granice i każdy z nas ma gdzieś zapisaną życiówkę, której już nie poprawi. Czy myślisz, że będziesz w stanie dalej czerpać radość z biegania, kiedy osiągniesz swoje maximum i kolejne życiówki będą poza zasięgiem?

Jestem pewny że tak, ponieważ mam szacunek do tych wyników i miejsc które już zdobyłem jako totalny amator bez jakiejkolwiek pomocy ze strony sponsorów czy Gminy w której mieszkam. Sport jest na tyle nieprzewidywalny że w każdej chwili po serii słabszych wyników znów może nas pozytywnie zaskoczyć! Najważniejsze to czerpać przyjemność z tego co robimy. Narzekanie na wszystko i wszystkich w niczym nie pomoże.

Teraz pytanie, które zadaje każdemu 😉 Pamiętasz swój największy kryzys na zawodach?

Tak. 27 sierpień 2017 Półmaraton Rafako Racibórz… Chciałem wtedy zejść z trasy chyba z  4 razy. Nie zrobiłem tego choć czułem się w tym dniu  koszmarnie od samego rana…Jak się później okazało dobrze że pobiegłem dalej.. ponieważ.. wylosowałem samochód osobowy! Jedynym warunkiem otrzymania nagrody było wylosowanie mojego numeru i  ukończenie półmaratonu..hehe J Piękna nagroda za cierpliwość i zwycięstwo ze swoimi własnymi słabościami.. Od tego dnia wierzę w cuda..i w to, że w życiu wszystko może się zdarzyć.

21150329_1667996463252817_969946599898029766_n

Czy masz jakieś swoje biegowe marzenie? Jakiś konkretny wynik albo start w jakimś egzotycznym miejscu?

Moim marzeniem jest za 20 lat powiedzieć sobie że zrobiłem wszystko, aby w bieganiu osiągnąć tyle ile się dało przy okazji czerpiąc z tego przyjemność. Nie mam konkretnie sprecyzowanego wyniku ponieważ nadal nie wiem na co tak do końca mój organizm stać.  Marzą mi się starty w Berlinie, Tokio, Nowym Jorku, Barcelonie.. Chciałbym zwiedzić Zjednoczone Emiraty Arabskie.. Trochę tego jest.. hehe J Czy się uda? Od 27 sierpnia 2017 wierzę w cuda…

Jak widzisz siebie jako biegacza za 10-15 lat?

Chciałbym być szczęśliwym ustatkowanym „truchtaczem” który będzie biegał bo naprawdę to uwielbia. Na jakim poziomie? Nie ma znaczenia. Tych fajnych biegowych chwil  na podium i nie tylko już nikt mi nie zabierze. Wierzę że będę osobą potrafiącą przyciągnąć do siebie kolejne osoby pomagając im rozwinąć się w bieganiu a także tworząc biegowy team ludzi z pasjami.

21151374_336420403449160_7642604568400917096_n

Reklamy

2 myśli na temat “Mateusz Wolnik

  1. W tym wywiadzie zabrakło mi poruszenia jednego ale bardzo ważnego tematu ,a mianowicie diety w sporcie . A temat to bardzo ważny ,dla amatora bawiącego się w sport !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s