Zoggs Predator Polarized

czyli pierwsze okularki pływackie z prawdziwego zdarzenia

Okularki pływackie to jeden z tych elementów wyposażenia, który ma przede wszystkim nie przeszkadzać. Jeżeli spełniają swoją rolę, to możemy o nich zapomnieć. W przeciwnym razie mogą zamienić czas spędzony w wodzie w koszmar. Okularki mają być praktyczne i po prostu spełniać swoje zadanie.

Dopóki moje wypady na basen ograniczały się do rekreacyjnego pluskania, nie zawracałem sobie zbytnio głowy okularkami, bo wystarczały mi pierwsze lepsze, a przy wyborze głównym czynnikiem była cena. Kiedy jednak w swój kalendarz oficjalnie wpisałem start w triathlonie zaparowane szkiełka, przeciekające uszczelki i ściśnięty nos stały się poważnym problemem. Zacząłem rozglądać się za solidniejszymi okularkami.

Po szybkim rekonesansie mój wybór padł na Zoggs Predator Polarized. Wydawały się bardzo funkcjonalne, zbierały pozytywne opinie, a cena, chociaż z perspektywy moich wcześniejszych okularków raczej wysoka, to była akceptowalna.

Garść informacji od producenta:

  • Bio-tech  – duże jednoczęściowe ramki, zapewniają znakomite dopasowanie i modny design.
  • Curved Lens Technology – technologia wygiętych soczewek zapewnia znakomity obraz i szeroki kąt widzenia 180°
  • Antifog – soczewki pokryte powłoką antifog dla lepszej widoczności
  • Miękkie silikonowe uszczelki zapewniają wyjątkową szczelność
  • Wygodne i łatwe do regulowania podwójne paski
  • Soczewki blokujące szkodliwe promieniowanie UV
  • Soczewki polaryzacyjne pozwalają na wyeliminowanie oślepiających odblasków słońca.
  • Powłoka polaryzacyjna z brązem na pływanie w ciemniejszych warunkach.
  • Soczewki CLT– widoczność 180 stopni oraz dużą przejrzystość

A jak to wygląda w praktyce? Przepływałem w nich cały jeden sezon, oprócz treningów na basenie, zaliczając trzy starty w triathlonie – dwa razy pływanie w Odrze i raz na 3 Stawach w Katowicach, więc myślę, że mogę coś już o nich powiedzieć. Brakuje mi co prawda porównania do innych modeli z wyższej półki, ale mogę napisać, jak się sprawdzają.

41458845_232919757568801_4005654970341785600_n

Od razu po rozpakowaniu zrobiłem test na dopasowanie, ponieważ jest to kwestia podstawowa. Źle dopasowane okularki będą przeciekały i gniotły. I nie ma tutaj jakiegoś złotego środka, ponieważ każda twarz jest inna, więc pozostaje szukać metodą prób i błędów. Docisnąłem więc okularki do oczu bez zakładania gumek i puściłem. Powinny się zassać i przynajmniej chwilę utrzymać na twarzy. Jest dobrze. Jedna strona trzyma jak na kleju, a druga po chwili odskakuje, ale na tyle, że można sytuację opanować przy pomocy gumek.

W tym modelu mamy dwa paski, które można bardzo łatwo i szybko wyregulować i dopasować. Po chwili okularki siedziały już dokładnie tak, jak powinny. Nawet podczas dłuższego użytkowania nie powodują dyskomfortu i nie przeciekają, więc podstawowe swoje zadanie spełniają jak należy. A jak z widocznością?

IMG_20180726_132037

Szkiełka w Zoggsach nie parują, kąt widzenia jest szeroki – czy aż tak szeroki, jak zapewnia producent, to ciężko stwierdzić, ale według mnie całkowicie wystarczający. Przejrzystość widzenia jest bardzo dobra, a obraz nie jest zniekształcony. Wszystko, czego można chcieć od okularków pływackich.

Opisywany model posiada soczewki polaryzacyjne, które mają zapobiegać oślepianiu przez promienie słoneczne, więc nadają się do pływania na wodach otwartych. O patrzeniu prosto w słońce można zapomnieć, ale nie o to chyba chodzi. W paru sytuacjach zdarzyło się, że musiałem zmrużyć oczy, ale zazwyczaj było w porządku.

36121268_1121535024651967_567255537876467712_n

Wykonanie okularków wydaje się być solidne i póki co nie zauważyłem, żadnych oznak zużycia. Niestety do przechowywania okularków otrzymujemy tylko woreczek, który zapobiega jedynie porysowaniu soczewek, ale nie chroni przed innymi uszkodzeniami, na które są narażone w torbie. W październikowym Bieganiu Maciej Żywek napisał fajne zdanie w swoim artykule właśnie o okularkach pływackich: „Pamiętajmy, że okularki nie zużywają się podczas pływania.” Dokładnie! Okularki niszczą się najbardziej w torbie, przygniecione masą innych rzeczy. Szkoda więc, że producent nie zadbał o jakieś bardziej solidne opakowanie.

Podsumowując, Zoggs Predator Polarized to bardzo fajne okularki pływackie, które zaspokoją potrzeby większości triathlonistów i idealnie nadają się do pływania na basenie i na wodach otwartych, dzięki czemu sprawdzą się zarówno na treningu jak i na zawodach.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Zoggs Predator Polarized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s