Po prostu biegaj, czyli bieżnia mechaniczna vs plener

Jest zima, więc jak bumerang wraca temat bieżni mechanicznej. Chociaż od kilku dni niektóre blogi i dyskusje są rozgrzane bardziej niż zwykle. Jak widać niewiele jednak trzeba, żeby takich przecież wyluzowanych biegaczy wciągnąć w wir niekończących się dywagacji. A sprawa jest taka prosta…

Zasięg mam co najwyżej przeciętny, więc słaby ze mnie influencer (taki epitet ktoś niedawno wystrzelił w moim kierunku), ale krótko naświetlę temat tym kilku osobom, które z jakiegoś powodu tutaj zaglądają. Naświetlę w formie o wiele krótszej, aniżeli można by się spodziewać po liczbie komentarzy pod niektórymi postami.

O ile pamięć mnie nie myli, a może mylić, bo system automatycznie kasuje mi sporo danych i nie umiem nad tym zapanować, to pierwszy raz na bieżnię mechaniczną wskoczyłem jakieś dwa lata temu. Rzecz jasna, szargały mną wątpliwości. Czy aby na pewno nie marnuję czasu? Czy tempo nabiegane na bieżni równa się temu wypoconemu w plenerze? Czy jestem miętki, bo uciekam przed zimnem w przytulne wnętrze siłowni? I jeszcze kilka innych, ale to wszystko bzdury. Głupoty, którymi nie warto zaprzątać sobie myśli.

Sprawa jest bardzo prosta, bo wystarczy biegać! A kilometr to kilometr, obojętnie gdzie go przebiegniesz.

To w końcu gdzie mam biegać? Na bieżni mechanicznej czy na dworze?

Gdzie tylko masz na to ochotę! Nie lubisz zimy, nie chce ci się ubierać w pięć warstw i zmagać z wiatrem i śniegiem, to wskakuj na bieżnię mechaniczną i zasuwaj. Nudzi cię bieganie przed ścianą, słuchanie muzyki i cenisz sobie samotność, to ciśnij w plener. Nie rób czegoś tylko dlatego, że ktoś inny mówi, że tak jest fajnie. To twoje Bieganie, twój Czas i twoja Przyjemność.

I żaden z was nie jest lepszym biegaczem, ze względu na to, którą opcję wybrał.

Pewnie, niektóre trening wyjdą lepiej w danych okolicznościach. Nie nabiegasz tempa w zaspach, a na siłowni nie zrobisz crossu i o tym trzeba pamiętać przy takich specyficznych treningach. Korzystaj z tego, co masz wokół siebie – z górek, łąk, lasów i siłowni i traktuj je jako narzędzia treningowe, zamiast przekomarzać się czy bieganie podczas zamieci hartuje charakter czy może jednak zawodowcy biegają na bieżni.

Wiele osób nie znosi biegania na bieżni mechanicznej i być może jesteś zniechęcony już od samego czytania takich opinii, ale ja niemniej zachęcam do spróbowania i przekonania się na własnej skórze o co biega 😉 A zanim wybierzesz się na siłkę, to zachęcam do przeczytania bardziej konkretnego tekstu na temat biegania na bieżni mechanicznej i jak to wygląda z mojej perspektywy —> LINK DO TEKSTU

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s