Kalenji Ultralight – ultra pierwsze wrażenia

Chociaż tytułowe kapcie z Decathlonu posiadam zaledwie tydzień z hakiem, to bazując na treningach, które już wspólnie namachaliśmy spokojnie mogę szarpnąć się na kilka zdań pierwszych wrażeń. Szczególnie biorąc pod uwagę, że owe buty wzbudziły wasze wyraźne zainteresowanie, co zresztą wcale nie powinno dziwić. A z konkretów, to nabiegałem w nich już 12 km biegu ciągłego w średnim tempie 4:05/km, interwały 800, 600, 400 i 200 (tempo od 3:35 do 2:55/km), a w zeszłą sobotę zaliczyłem bardzo udany sprawdzian formy w postaci 5 x 2 km (3:45/km) na 90 sekund przerwy. Trochę więc już się z Ultralekkimi Kalenji poznaliśmy 😉

IMG_20190415_183219_206.jpg

Tytułowe Kalenji, to zdecydowanie model przeznaczony do szybkiego biegania, takie rasowe startówki, w których śmiało można klepnąć dystans od piątki do maratonu, bo chociaż są zwiewne (200 gramów w standardowym rozmiarze), to co nie co amortyzacji zapewniają (6mm drop). Startówki potrafią być czasami bardzo surowe i wymagające, ale w Kalenji biega się bardzo przyjemnie, nie tracąc jednocześnie dynamiki i sprężystości. Myślę, że udało się to osiągnąć dzięki zastosowaniu pianki EVA o dwóch gęstościach oraz systemowi Up’bar, który usztywnia podeszwę, nadając jej większą sprężystość. Efekt takiej konstrukcji podeszwy bardzo pozytywnie poczujemy pod stopami, kiedy postanowimy podkręcić tempo. 

Podeszwa zewnętrzna wykonana została z twardszej gumy, która sprawia wrażenie solidnej i mam nadzieję, że będzie odporna na ścieranie. Co więcej, mam wrażenie, że będzie zapewniała przyzwoitą przyczepność na mokrej nawierzchni, aczkolwiek nie miałem jeszcze okazji tego przetestować.

Cholewka dla odmiany na pierwszy rzut oka robi wrażenie bardzo delikatnej, ale przewiewna siateczka jest na szczęście w miejscach najbardziej narażonych na przetarcia wzmocniona. Nie ma w niej żadnych innowacyjnych rozwiązań, nad którymi można by się rozpisywać, ale świetnie spełnia swoją funkcję – bardzo dobrze trzyma stopę, nie powodując przy tym żadnych otarć.

Jeżeli szukasz butów do szybkiego biegania, to Kalenji Ultralight są zdecydowanie warte uwagi. Petarda oblana czekoladą. Bardzo przyjazne i przystępne startówki. Biega mi się w nich wyśmienicie i nie mam wątpliwości, w czym pobiegnę najbliższy mój start, czyli dychę w Cieszynie.

P_20190420_104239_BF.jpg

PS

Nie lubię pisać o pieniądzach, wolę skupić się na produkcie, ale nie zawsze udaje się tego uniknąć. Obojętnie czy to w pozytywnym czy negatywnym kontekście. Kalenji trzeba jednak pochwalić za utrzymywanie cen na rozsądnym poziomie. W czasach kiedy ceny obuwia biegowego dobijają nawet do 1000 zł, w Decathlonie znajdziemy konkurencyjne modele w granicach 200-250 zł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s