Maciek Hawrylak, "Ciekawość następnego dnia"

Maciej Hawrylak to człowiek z żelaza, ale nie dlatego, że w 1987 roku został wicemistrzem świata na dystansie podwójnego Iron Mana. Ten sukces wydaje się być nieuniknioną konsekwencją stylu życia jaki prowadził i ledwie jednym z wielu niesamowitych rozdziałów, które ciągle pisze swoimi poczynaniami.

Mimo wszystko wydaje mi się, że większość z was może tej postaci nie kojarzyć, ponieważ od jego największych sportowych dokonań minęło już sporo czasu, a wtedy w Polsce chyba niewiele osób interesowało się takimi ekstremalnymi wyczynami. Sam w zasadzie przypadkowo natknąłem się na pana Macieja szperając w czeluściach Facebooka. Jego fanpage wyskoczył mi jako jeden z proponowanych. Kliknąłem i od posta do posta nie mogłem się nadziwić.

Książka „Ciekawość następnego dnia” nie opowiada o wszystkich dokonaniach autora. Stara się on raczej na przykładzie jednego roku ze swojego życia przedstawić nam rzeczywistość w jakiej przyszło mu żyć, swoje podejście do świata oraz sportu. I udało się to wyśmienicie, a po obróceniu ostatniej kartki pozostajemy z ogromnym apetytem na więcej.

Poznajemy tylko jeden rok z życia autora, ale daje nam on wgląd w swój sposób patrzenia na świat i swój charakter. Jeżeli miałbym opisać go za pomocą paru słów byłyby to wola walki, nieustępliwość, siła i brak jakichkolwiek ograniczeń. Nie będę przytaczał różnych sportowych eskapad, bo przeczytacie o nich sami, ale robią niesamowite wrażenie.

Warto przy tym pamiętać, że wszystko dzieje się w erze przed Internetem, kiedy ciężko było zdobyć wiedzę o treningu, zawodach, zaplanowanie podróży nie było tak proste jak dzisiaj, a Europa podzielona była ciężkimi do pokonania granicami.

Całość doprawiona jest jednak szczyptą goryczy w postaci otaczającej rzeczywistości. Autor zmuszony był emigrować z Polski i wszystko, co osiągnął zawdzięcza między innymi właśnie temu poświęceniu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że w Polsce w tamtych czasach większość z dokonań pana Macieja skazanych byłoby na porażkę.

Chociaż książka nie traktuje w bezpośredni sposób ani o bieganiu ani o triathlonie, który stanowi raczej jej tło, to „Ciekawość następnego dnia” jest lekturą obowiązkową dla osób, które kochają sport i lubią poznawać nietuzinkowe postacie. Z chęcią sięgnąłbym po kolejne tytuły, w których moglibyśmy dowiedzieć się więcej o wyczynach Maćka Hawrylaka. Cóż, pozostaje czekać i mieć nadzieję, że zdecyduje się napisać kolejną książkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s