#TRI zakupy debiutanta

studium przypadku O tyle o ile o bieganiu można powiedzieć, że jest sportem tanim, to z triathlonem sprawy mają się zgoła odmiennie. Chyba jak większość debiutantów chciałem możliwie zracjonalizować koszty konieczne na tak zwane „wejście”. Wiedziałem, że pewne inwestycje będę musiał przetrawić, bo chociaż nie miałem na swój debiut przeznaczonego specjalnego budżetu, to chciałem, żeby… Czytaj dalej #TRI zakupy debiutanta

Życiówka

Objawia się w postaci kilku cyferek, ale życiówka to nie po prostu rezultat na mecie. Chociaż wydaje się tak namacalna i bezdyskusyjna, to nie sposób odmierzyć ją samym tylko stoperem. Gonimy za nią z uporem maniaka, a i tak częściej nam się wymyka niż daje złapać i wyściskać w stęsknionych ramionach. Gdyby życiówka była po… Czytaj dalej Życiówka

Falstart

Czasami człowiek musi, bo inaczej się udusi… I chociaż wiesz, że nic dobrego z tego nie wyjdzie, to podkręcasz tempo tylko po to, żeby za chwilę zdychać i pluć sobie w brodę. Dobrze znam to uczucie, kiedy nogi już roznosi, ustać się nie da, ale trzeba zachować spokój i trzymać się założonej strategii, a mimo… Czytaj dalej Falstart

W separacji z maratonem, czyli plany bliższe i dalsze

Ponad rok temu mogliście przeczytać na blogu tekst o trudnym uczuciu łączącym mnie z królewskim dystansem, które wtedy przeważyło i skłoniło mnie do zapisania się na Maraton Wiedeński. Tym razem nasz związek został jednak wystawiony na cięższą próbę i żeby go uratować musimy chyba od siebie trochę odpocząć, co zresztą potwierdził nasz terapeuta (czytaj trener).… Czytaj dalej W separacji z maratonem, czyli plany bliższe i dalsze

Klęska urodzaju

czyli dlaczego wybrałem biegi przeszkodowe Siedzę i czytam w Ultra kolejną relację z jakiegoś metafizycznego biegu na jakimś kosmicznym dystansie i sam chciałbym być na tych ścieżkach, oglądać te krajobrazy i przeżywać te emocje. Wchodzę na Fejsa i widzę kolejne posty z triathlonów, zdjęcia w wodzie, na rowerze w strefie zmian. Bajkowe krajobrazy i niemalże nadludzkie wyzwania,… Czytaj dalej Klęska urodzaju

O współpracy z trenerem – rok później

Od rozpoczęcia mojej współpracy z Inżynierią Biegania minął rok z hakiem i wydaje mi się, że jest to sensowny moment, aby pokusić się na pewne podsumowanie. Chociaż efekty widoczne były bardzo szybko, to dopiero w dłuższej perspektywie można je lepiej zweryfikować. Pod okiem Radka Kasprzaka przygotowałem się do jesiennego PKO Silesia Marathon, a następnie do… Czytaj dalej O współpracy z trenerem – rok później