Życiówka

Objawia się w postaci kilku cyferek, ale życiówka to nie po prostu rezultat na mecie. Chociaż wydaje się tak namacalna i bezdyskusyjna, to nie sposób odmierzyć ją samym tylko stoperem. Gonimy za nią z uporem maniaka, a i tak częściej nam się wymyka niż daje złapać i wyściskać w stęsknionych ramionach. Gdyby życiówka była po… Czytaj dalej Życiówka

Falstart

Czasami człowiek musi, bo inaczej się udusi… I chociaż wiesz, że nic dobrego z tego nie wyjdzie, to podkręcasz tempo tylko po to, żeby za chwilę zdychać i pluć sobie w brodę. Dobrze znam to uczucie, kiedy nogi już roznosi, ustać się nie da, ale trzeba zachować spokój i trzymać się założonej strategii, a mimo… Czytaj dalej Falstart

W separacji z maratonem, czyli plany bliższe i dalsze

Ponad rok temu mogliście przeczytać na blogu tekst o trudnym uczuciu łączącym mnie z królewskim dystansem, które wtedy przeważyło i skłoniło mnie do zapisania się na Maraton Wiedeński. Tym razem nasz związek został jednak wystawiony na cięższą próbę i żeby go uratować musimy chyba od siebie trochę odpocząć, co zresztą potwierdził nasz terapeuta (czytaj trener).… Czytaj dalej W separacji z maratonem, czyli plany bliższe i dalsze

Klęska urodzaju

czyli dlaczego wybrałem biegi przeszkodowe Siedzę i czytam w Ultra kolejną relację z jakiegoś metafizycznego biegu na jakimś kosmicznym dystansie i sam chciałbym być na tych ścieżkach, oglądać te krajobrazy i przeżywać te emocje. Wchodzę na Fejsa i widzę kolejne posty z triathlonów, zdjęcia w wodzie, na rowerze w strefie zmian. Bajkowe krajobrazy i niemalże nadludzkie wyzwania,… Czytaj dalej Klęska urodzaju

O współpracy z trenerem – rok później

Od rozpoczęcia mojej współpracy z Inżynierią Biegania minął rok z hakiem i wydaje mi się, że jest to sensowny moment, aby pokusić się na pewne podsumowanie. Chociaż efekty widoczne były bardzo szybko, to dopiero w dłuższej perspektywie można je lepiej zweryfikować. Pod okiem Radka Kasprzaka przygotowałem się do jesiennego PKO Silesia Marathon, a następnie do… Czytaj dalej O współpracy z trenerem – rok później