„Północ” Scotta Jurka. Literatura z gatunku fantasy.

Kiedy czytam o wyczynach sławnych ultrasów, chyba ze względu na egzotykę dotyczy to głównie tych zza Oceanu, mam wrażenie jakbym czytał literaturę z gatunku fantasy. Opisy szlaków, krajobrazy, sami bohaterowie mogliby dla mnie być żywcem wyciągnięci z kart jakiejś powieści. „Północ” Scotta Jurka już w ogóle mogłaby równie dobrze być napisania przez Tolkien albo Ursulę… Czytaj dalej „Północ” Scotta Jurka. Literatura z gatunku fantasy.

Hoka One One Cavu 2

Nie jest tajemnicą, że tej zimy zakochałem się w butach marki Hoka. To taka niespodziewana miłość, bo na pierwszy rzut oka kompletnie do siebie nie pasujemy, ale jednak coś jest w tym, że przeciwieństwa się przyciągają. W Bondi i Cliftonach zbudowałem świetną bazę, pokonując razem wiele kilometrów, a wiosną, kiedy nadeszła pora popracować nad prędkością,… Czytaj dalej Hoka One One Cavu 2

Kalenji Ultralight – ultra pierwsze wrażenia

Chociaż tytułowe kapcie z Decathlonu posiadam zaledwie tydzień z hakiem, to bazując na treningach, które już wspólnie namachaliśmy spokojnie mogę szarpnąć się na kilka zdań pierwszych wrażeń. Szczególnie biorąc pod uwagę, że owe buty wzbudziły wasze wyraźne zainteresowanie, co zresztą wcale nie powinno dziwić. A z konkretów, to nabiegałem w nich już 12 km biegu… Czytaj dalej Kalenji Ultralight – ultra pierwsze wrażenia

Hoka One One Clifton 5

Kiedy otworzyłem pudełko i po raz pierwszy spojrzałem na buty Hoka pomyślałem, że hasło Time To Fly jest co najmniej nietrafione. Co jak co, ale lekkości i latania Hoki na myśl nie przywodziły. Kiedyś, kiedy biegałem prawie wyłącznie w huarache, o takich butach mówiło się „żelazka”. I Hoka rzeczywiście wyglądają trochę jak żelazka. No to niezłe bieganie… Czytaj dalej Hoka One One Clifton 5