Rybnicki dwubieg część 2. Bieg wokół Zalewu Rybnickiego

Jak w takim razie biegacz może zaspokoić swój głód? Nie poddawać się i walczyć dalej! Ja bardzo potrzebowałem tego, żeby zakończyć ten sezon jakimś sukcesem, pozytywnym akcentem, który napędzi mnie na dalsze treningi. Podczas Biegu Barbórkowego postawiłem sobie cel czasowy i nie udało mi się go zrealizować. Czym prędzej więc wyszukałem najbliższy start, gdzie mógłbym… Czytaj dalej Rybnicki dwubieg część 2. Bieg wokół Zalewu Rybnickiego

Rybnicki dwubieg część 1. Bieg Barbórkowy

Na zakończenie sezonu postanowiłem skupić się na ulubionym przeze mnie dystansie, czyli dyszce. Trening pod Frankfurth Marathon z różnych względów nie poszedł tak jak bym tego chciał, nie wszystkie jednostki udało się nabiegać, więc i cudów nie było jeżeli chodzi o wynik. Życiówka na dychę miała więc osłodzić mi drugą część roku. A jako że… Czytaj dalej Rybnicki dwubieg część 1. Bieg Barbórkowy

XV Bieg Opolski

Opolska dycha miała być ostatnim mocnym startem przed krótkim roztrenowaniem zaplanowanym przed wejściem w cykl treningowy pod jesienne starty. Chciałem jeszcze przed urlopem powalczyć z życiówką na 10 kilometrów, ale na starcie stałem nie tylko z obolałymi nogami i sztywnymi Achillesami, ale po prostu bez formy. Dwutygodniowa przerwa w treningach wymuszona przez wspomniane ścięgna sprawiła,… Czytaj dalej XV Bieg Opolski

III Rogowski Bieg Parafialny

Na ten dzień zaplanowany miałem start w półmaratonie w Kietrzu, ale bieganie takiego długiego dystansu bezpośrednio po przerwie od treningów nie miało sensu. Mimo wszystko miałem jednak chrapkę na jakiś start, padło więc na charytatywną piątkę w pobliskim Rogowie. Krótki dystans nie był tak wielkim obciążeniem, a mocniejsze tempo pomogło rozleniwionemu organizmowi wskoczyć na wyższe obroty.… Czytaj dalej III Rogowski Bieg Parafialny

X Bieg Bez Granic

Postawiłem wszystko na jedną kartę i od początku ruszyłem mocno. Odważnie i bez kalkulowania. Ten start i tak był jedna wielką niewiadomą, bo biegany ledwo kilka dni po maratonie. Albo zaskoczę i zrobię życiówkę, albo zostanę sprowadzony na ziemię przez zmęczone mięśnie, ale przynajmniej ze świadomością, że spróbowałem. Dobiegamy do pierwszego zakrętu. Przede mną parudziesięciu… Czytaj dalej X Bieg Bez Granic