VIII Bieg Mikołajkowy

Jeżeli śledzicie moje poczynania, to wiecie, że po starcie w rybnickim Biegu Barbórkowym odczuwałem pewien niedosyt. Z jednej strony było dobrze, ale jednocześnie wiedziałem, że stać mnie na więcej. Trener dał zielone światło na łojenie startów, więc czym prędzej zacząłem szperać w kalendarzu biegowym w poszukiwaniu odpowiedniej imprezy. Od razu w oczy rzucił mi się… Czytaj dalej VIII Bieg Mikołajkowy

XV Bieg Barbórkowy w Rybniku

Po dwóch nieudanych startach na dystansie półmaratońskim, odbywający się na początku grudnia Bieg Barbórkowy w Rybniku stał się moim kolejnym celem. Dyszki lubię biegać najbardziej, więc miałem nadzieję, że uda się chociaż trochę odkuć. I chociaż trasa w Rybniku nie należy do najłatwiejszych, to lubię tam biegać i zazwyczaj udaje mi się wykręcić przyzwoity wynik.… Czytaj dalej XV Bieg Barbórkowy w Rybniku

W Wodzisławiu pod górę

Po nieudanym starcie w Krakowie szybko poszukałem jakiejś połówki na pocieszenie, a jako że dwa tygodnie później odbywał się bieg w oddalonym o rzut kamieniem Wodzisławiu, to długo się nie wahałem, tylko szybko zapisałem. Teraz zastanawiam się, czy była to dobra decyzja. W ten sam weekend odbywał się półmaraton w Gliwicach na trasie, która z… Czytaj dalej W Wodzisławiu pod górę

Na pocieszenie

Miesiące przygotowań. Setki kilometrów pokonanych w słońcu i w deszczu. Czasami z wiatrem w plecy, ale częściej z wiatrem zacinającym w twarz, takim co to niby buduje charakter. Adekwatny kilometraż, tempo wyrzeźbione na zapierających dech w piersi interwałach, wytrzymałość zbudowana na solidnych biegach ciągłych. Widok ciebie wbiegającego na metę z uniesionymi rękami wyryty w pamięci… Czytaj dalej Na pocieszenie

Gra o tron, czyli Półmaraton Królewski w Krakowie

To tutaj miałem rozprawić się z moją ponad dwuletnią życiówką. Tutaj miałem powalczyć o tron i koronę, ale nie jakąś tam koronę półmaratonów, ale moją koronę. Do tego startu trenowałem, tą trasę i tą metę wizualizowałem sobie, kiedy już brakowało mi tchu na kolejnych interwałach albo dłużących się ciągłych. Tutaj miało być tak pięknie… ale… Czytaj dalej Gra o tron, czyli Półmaraton Królewski w Krakowie

17. Bieg Opolski

Po aferze z atestem w Rybniku miałem ochotę, żeby w Opolu potwierdzić swoją formę i jeszcze raz zaatakować życiówkę, tym razem na sprawdzonej trasie. Jednocześnie zdawałem sobie sprawę z tego, że jest to mały realny plan. Po pierwsze, zmęczenie już mocno dawało mi się we znaki, więc wiedziałem, że raczej nie zdołam wykrzesać z siebie… Czytaj dalej 17. Bieg Opolski

Nocą w Rybniku, czyli życiówka z atestem?

Nie lubię wieczornych ani nocnych startów. Cały dzień myślę tylko o biegu, jestem spięty. Jeść, nie jeść. Stać czy siedzieć. A może położyć się i spać? Do Rybnika zapisałem się już trochę w desperacji. Z poczuciem, że mam formę i potrzebuję tylko dobrej okazji, żeby nabiegać życiówkę. W tym roku Rybnicki Półmaraton Księżycowy pierwszy raz… Czytaj dalej Nocą w Rybniku, czyli życiówka z atestem?