Klęska urodzaju

czyli dlaczego wybrałem biegi przeszkodowe Siedzę i czytam w Ultra kolejną relację z jakiegoś metafizycznego biegu na jakimś kosmicznym dystansie i sam chciałbym być na tych ścieżkach, oglądać te krajobrazy i przeżywać te emocje. Wchodzę na Fejsa i widzę kolejne posty z triathlonów, zdjęcia w wodzie, na rowerze w strefie zmian. Bajkowe krajobrazy i niemalże nadludzkie wyzwania,… Czytaj dalej Klęska urodzaju